• Wpisów:56
  • Średnio co: 30 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 18:31
  • Licznik odwiedzin:2 573 / 1767 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
L:Więc operacja poszła zgodnie z planem wszystko będzie dobrze.
Powiedział lekarz i wyszedł. Ponieważ byłam z dziećmi, powiedziałam wszystkim że idę do domu. Zayn poszedł ze mną, po drodze minęliśmy się z Eleanor. Patrzyła przez chwile na nas, i pojechała dalej. Szliśmy ulicami Londynu, było dosyć chłodno, na szczęście byliśmy już koło wejścia od domu Malika. Zaniosłam dzieci do pokoju na górę gdzie ułożyłam je spać. Zeszłam na dół i usiadłam na kanapie, przykryłam się kocykiem a Zayn zrobił dla nas gorącą czekoladę . Włączyliśmy telewizor, leciał akurat fajny film, Malik objął mnie ramieniem i delikatnie pocałował. Siedzieliśmy popijając czekoladę, mała Dan zaczęła płakać, wstałam z kanapy i poszłam na górę. Nakarmiłam małą i położyłam ją spać. Zeszłam na dół, wtuliłam się w chłopaka i popijałam czekoladę . Zadzwonił mój telefon, to była Natalia, powiedziała że przyjedzie na chwilę. Ogarnęłam trochę i czekałam na Natkę. Nie musiałam czekać długo, szybko przyszła. Przywiozła mi moje ubrania,
Jlaczego mi je przywiozłaś ? .
N:Simon powiedział że będziesz tu na noc a w domu X-Factor w dzień, no i kazał ci to przywieść,
Natalia musiała już iść, jechała jezcze do Nialla. Pożegnałam się z przyjaciółką przytulaskiem. Zaniosłam rzeczy na górę, podeszłam do okna, widziałam odjeżdżającą Natalie i Harry'ego który szedł w stronę naszych drzwi. Poleciałam na dół by mu otworzyć, chłopak chwycił mnie za rękę i pociągnął do pokoju na górze. Zaciągnął mnie do pokoju, usiadłam na łóżku, a Harry zaczął płakać, przytuliłam chłopaka. Nie wiedziałam co mam robić.
J:Harry co się stało.
Harry wstał i podszedł do okna, wstałam i podeszłam bliżej niego. Położyłam rękę na jego ramieniu. Chłopak znów usiadł na łóżku, usiadłam na przeciwko niego. Harry przez chwilę wpatrywał się w moje oczy a następnie mnie pocałował. Odepchnęłam szybko chłopaka i wyszłam z pokoju, poszłam do dzieci, nie chciałam iść na dól tam siedział Malik . Usiadłam pod ścianą w pokoju dzieci a z oczu poleciała mi łza, natychmiast ją wytarłam, nie chciałam by Zayn zauważył że płakałam . Wytarłam łzy, wstałam i poszłam do sypialni by zobaczyć czy Harry tam jest. Zmierzałam po cichu w stronę pokoju. Chwyciłam za klamkę i lekko pociągnęłam ją w moją stronę . Nie było tam Harry'ego. Ale słyszałam że rozmawiał z Zayn'em. Stałam i wpatrywałam się w okno, poczułam czyjś oddech na szyi, odwróciłam głowę i zobaczyłam ....
 

 
Wtedy do sali wbiegł Josh. Widziałam że Zayn nie był z tego powodu zadowolony. Josh powiedział że martwił się o mnie, pytał się o dzieci, Zayn odpowiadał na wszystko ze złością .
J:To może ja już pójdę. Trzymajcie się dziewczyny.
Powiedział i wyszedł, byłam zła na Malika że był wredny dla Josha . Gdy tylko Josh wyszedł przeszyłam chłopaka wzrokiem, usiadł obok mnie na łóżku pocałował mnie i przeprosił. Musiałam mu wybaczyć, ja po prostu nie umiałam być na niego zła. Natalia i Niall, wyszli, poszli na spacer. El wzięła na ręce ode mnie małą Dan. A Liam trzymał chłopca, Liam i El słodko wyglądali trzymając dzieci. Louis trochę zazdrośnie spoglądał na Eleanor która zajmowała się dziećmi z Liam'em. El zadzwonił telefon, musiała już wracać,oddała mi na ręce małą Dan i wyszła. Louis wyszedł za nią, może jezcze coś do niej czół ? . Został tam jezcze Liam i Zayn. Pielęgniarka przyszła i wzięła dzieci na jakieś badania i jutro już wyjdziemy. Poproszę El aby zajęła się dziećmi, bo Maliczek moze sobie nie poradzić. Liam, powiedział że też już pujdzie i wyszedł.
J:Zayn, idź jak chcesz, przecież nie musisz tu ze mną siedzieć.
Z:Ale ja chce tu być z tobą ,
Jobrze, ale pojedziesz mi chociaż po ciuchy na zmianę ? .
Zobra, będę za pół godziny
J:Okay,
Chłopak poszedł lekko musną moje usta i wyszedł.
Ku mojemu zdziwieniu zaraz po wyjściu Zayna przyszedł Louis. Usiadł na moim łóżku schował twarz w dłonie i zaczął płakać.
J:Louis, co się stało.
L:Bo Marta, ja chyba wciąż coś czuje do Eleanor.
J:Szkoda że wcześniej o tym nie pomyślałeś .
L:Ty myślisz że to ja pierwszy pocałowałem Patrycję , ale tak nie było.
J: To jak było ? .
L:bo widzisz, ja byłem w kuchni, szykowałem sobie śniadanie, i w tedy przyszła Patrycja.
J:I Co było dalej ? .
L:No i Patrycja podeszła do mnie, przytuliła mnie i pocałowała.
J:Louis, mówiłeś o tym Eleanor ? .
L:Tak.
J:No i co powiedziała ? .
L:...
  • awatar Gość: *Świetny wpis // zapraszam !* http://onedirection.poland.pinger.pl/
  • awatar Mrs. Potatosowa: Świetnie <3 Dalej !
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Zeszłyśmy na dół i pobiegłyśmy na sale ćwiczeń, był tam Simon i nasz nauczyciel.
S:No, narezcie zeszłyście.
J:Musiałyśmy się przygotować .
S:Okay, Okay. Przyjdę za godzinę zobaczyć jak wam idzie.
N:Okay.
J:Jestem Josh i będę was uczył tańca. No to na początek krótka rozgrzewka.
Josh pokazał nam kilka kroków na rozgrzewkę, po około 30 minutach usiadłam na ławce, tak strasznie mnie bolał brzuch, nie mogłam wstać. Czułam silne kopanie w brzuchu. Natalia chwyciła za telefon i zadzwoniła po pogotowie. Karetka przyjechała po jakoś 20 minutach. W tym czasie przybiegł Simon, a Natka zadzwoniła do Malika. Lekarze położyli mnie na noszach i wsadzili do karetki, Simon i Natka też wsiedli, nie chcieli mnie zostawiać. Karetka, jechała w miarę szybko. W szpitalu trafiłam do pustej sali, nie było tam innego pacjenta, byłam tylko Ja, no i oczywiście Natka i Simon, cały czas chodził wokół łóżka i obwiniał siebie, że to jego wina. Próbowałam go uspokoić ale nie mogłam, ból mi strasznie przeszkadzał. Po kilku minutach pobytu na sali wszedł lekarz wraz z Malikiem .
Chłopak wypytywał się co się stało.
Lroszę pani, to naprawde jest dziwne, ale pani zaraz urodzi. Nie wiemy czemu pani ma takie nienaturalne objawy. Prawdopodobnie dziecko nie może wyjść, musimy zabrać panią na sale porodową . Przyszły dwie pielęgniarki które zabrały mnie na porodówkę. Lekarze musieli zrobić cesarskie cięcie. Zayn na tą myśl się przeraził, zachowywał się trochę jak dziecko, ale nie dziwiłam mu się. Okazało się że urodziłam chłopca i dziewczynkę, pielęgniarki zrobiły odpowiednie badania dzieciom a mnie zawieziono z powrotem na zwykłą salę.
Tego samego dnia po południu pielęgniarka przyniosła moje dzieciaczki. Na sali ze mną cały czas był simon, Zayn i Natka. Dojechali także Liam, Niall, Louis i Eleanor. Ja trzymałam na ręcach dziewczynkę a Zayn, chciał potrzymać naszego synka. Dziewczynka na błagania Liam'a będzie miała na imię Danielle. A dla chłopca później wymyślimy. Natka chciała potrzymać małą Dan, dałam jej ją na ręce, Natalia podeszła z nią do Niall'.
Ni:Niedługo też taką będziemy mieli.
Powiedział Niall i pocałował Natalię .
Natka oddała mi moją córeczkę i poszła z Niall'em po coś do picia.
Zayn cały czas z zafascynowaniem patrzył raz na dzieci, a raz na mnie, nie wytrzymał już, nachylił się i namiętnie mnie pocałował. Oczywiście odwzajemniłam pocałunek. Natalia i Naill wrócili z piciem, lekarz pozwolił mi się napić ale mogłam tylko soczek, szybko go wypiłam.
Wtedy do sali wbiegł ...
 

 
Usłyszeliśmy pukanie do pokoju, to był Liam. Chłopak, widząc że leżymy na łóżku, wytłumaczył się po co przyszedł i wyszedł zawstydzony. Zaczęliśmy się z Malikiem śmiać, gdy weszła Natalia z Niall'em odrazu wypytywali się z czego się śmiejemy. Wytłumaczyliśmy im, też się śmiali z biednego Liam'a . Wzięłam od nich torby z zakupami i poszłam do kuchni, myślałam że przyniosą puste torby bo wszystko zjedzą po drodze ale nie, w torby były pełne. Rozpakowałam zapiekanki i zaczęłam przygotowywać kolację , przygotowałam zapiekanki. Podałam je do stołu i wszyscy zasiedliśmy do jedzenia. Zjedliśmy kolację, niestety chłopcy musieli iść przygotować się do koncertu. Pożegnałyśmy się z nimi całusem, chłopcy wyszli a my zostałyśmy same. Posprzątałyśmy po kolacji . Przebrałyśmy się w piżamy,
moja wyglądała tak
http://www.we-dwoje.pl/files/Image/galerie/29443/galeria_we_dwoje_20.jpg
A Natalii tak
http://urstyle.pl/site_media/przedmioty/043_f846756e019ea371cb3ebffc1318fb610695b7bd.125x125.png
Usiadłyśmy na naszych łóżkach i włączyłyśmy telewizję by móc obejrzeć koncert. Siedziałyśmy i jadłyśmy popcorn, koncertu jezcze nie było. Włączyłyśmy na jakiś program gdzie mówili o gwiazdach i w ogóle . Najpierw mówili coś o Bruno Marsie a następnie o Little Mix. Wspomnieli że Zayn i Perrie nie są już razem. Skończyli temat LM i zaczęli mówić o naszych chłopcach, a następnie o mnie i o Natalii. Nie miałyśmy zamiaru słuchać co o nas mówią więc, przełączyłyśmy. Koncert już się zaczął. Chłopcy jak zwykle byli świetni, Zayn i Niall zadedykowali nam Little Thing . Directioner podniosły zapalone wyświetlacze w górę , wyglądało to cudownie. Zaczęłyśmy z Natalią płakać, siedziałyśmy przytulone do siebie, usłyszałyśmy pukanie do pokoju, wszedł Simon. Widząc nas wtulone w siebie i płaczące, zaczął się śmiać. Usiadł obok nas na łóżku, wyłączył telewizor i zaczął.
Sziewczyny, nie płaczcie. Ogarnijcie się i idźcie spać. Ja jutro rano przyje tu, by was dopilnować abyście wstały. I powiedziałem waszemu nauczycielowi tańca, żeby co jakiś czas były przerwy bo nie możecie się przemęczać. Wiecie o co chodzi.
Uśmiechnął się do nas, przytulił na dobranoc i wyszedł. Zachował się jak nasz tata, żeby nie robić mu na złość zgasiłyśmy światła i poszłyśmy spać.
*Rano*
Obudził nas Simon, była godzina 90, a o 100 miałyśmy próbę . Szybko zerwałyśmy się z łóżka i poszłyśmy zjeść śniadanie, zrobiłyśmy tosty.
Po szybkim zjedzeni śniadania poszłyśmy się przebrać.
Ja założyłam to
http://sphotos-a.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/540877_154813438011143_1984457766_n.jpg
A Natalia to
http://sphotos-c.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/p206x206/16668_131668416992312_1753907366_n.jpg
. Zeszłyśmy na dół i pobiegłyśmy na sale ćwiczeń, był tam ....
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Zayn i Niall postanowili że nas odprowadzą, szłyśmy z naszymi walizkami a chłopcy nas prowadzili żebyśmy się nie zgubiły, nie szliśmy długo. Weszłyśmy do środka, powitał nas wysoki, przystojny i dobrze zbudowany mężczyzna. Przywitałyśmy się z nim, chłopcy dziwnie się na niego popatrzyli, może byli zazdrośni ? . Nie wiedziałyśmy, podeszłyśmy do chłopców złożyłyśmy na ich ustach soczystego całusa i pożegnałyśmy się z nimi. Chłopcy niechętnie wyszli, pokazano nam nasz pokój. Nie wiem czy było to można nazwać pokojem, była tam, duża kuchnia, łazienka i sypialnie. W sumie był to taki mały hotelik z uroczym ogródkiem. Zaczęłyśmy się rozpakowywać, musiałyśmy się przyzwyczaić że będziemy we dwie, no i inni uczestnicy. W trakcie rozpakowywania zaczął dzwonić mój telefon, Zayn dzwonił. Odebrałam i usłyszałam zapłakanego chłopaka.
Powiedziałam żeby przyjechał, no i wziął ze sobą Niall'a żeby Natace nie było smutno. Powiedziałam jej że Zayn dzwonił i że zaraz tu będzie, dokończyłyśmy się pakować, walizki wsunęłyśmy pod nasze łóżka. Poszłyśmy do kuchni, coś przygotować. Przygotowałyśmy Gofry i soczek, położyłyśmy to na małym stoliczku i czekałyśmy na chłopców. Po około 20 minutach przyjechali, Zayn wbiegł do pokoju, uniósł mnie na ręcach i pocałował. Gdy odstawił mnie spowrotem na ziemię, zobaczyłam że Natalia i Naill, jedli. Chwyciłam więc Malika za rękę i wyszłam z nim na ogród, usiedliśmy na trawie pod drzewem. Chłopak objął mnie ramieniem i pocałował w policzek.
J:Zayn, czemu płakałeś ?.
Z:Tęskniłem za tobą.
Przytuliłam chłopka , był taki kochany.
Z:I też no wiesz.. nie mogę cię samej zostawić z tym facetem, no wiesz.
Zaczęłam się śmiać . Mój kochany zazdrośnik. Usiadłam na kolanach chłopka i musnęłam lekko jego usta. Zaczęło się robić chłodno, chłopak złapał mnie na ręce i szedł ze mną w stronę naszego pokoju. Na schodach spotkaliśmy Simona.
S:No kogo ja tu widzę,
Zayn postawił mnie na ziemię. I chwile porozmawiał z Simonem.
S:Zayn, nie martw się jak będzie kręcić z jakimś chłopakiem powiem ci.
J:To nie będzie konieczne Simon.
S:Marta, ty i Natalia chce was widzieć jutro na próbie o 10, o idzie akurat wasz nauczyciel tańca. Naszym nauczycielem okazał się wysoki przystojniak który nas powitał. Przywitałam się z nim, Zayn nie chciał długo z nim rozmawiać, powiedział mu że musimy iść, chwycił mnie za rękę i zaciągnął do pokoju. Pokój Narty (Ja +Natalia ) Miał numer 69, i mieścił się na 2 piętrze. Byłam trochę zła na Malika, ale nie umiałam się na niego gniewać. Gdy weszliśmy do pokoju nikogo nie było, poszłam sprawdzić kuchnie, Niall i Natalia siedzieli w lodówce i szukali jedzenia, opróżnili całą lodówkę w zaledwie pół godziny.
J:Natalia ! Niall ! . Won do sklepu po jedzenie.
Ni:Ale,
J:Żadnych ale, już do sklepu !
N:So Close .
Natalia spuściła głowę i wyszła razem z Niall'em do sklepu. A my z Malikiem usiedliśmy na moim łóżku i rozmawialiśmy.
Z:Moge ci coś pokazać ? .
Jokazuj ! .
Chłopak zdjął koszulkę , miał tam nowy tatuaż, było tam narysowane serce i w środku napis "Marta♥"
Pocałowałam chłopaka.
J:Jesteś kochany ♥ . I jak wiesz nie mam żadnego tatuażu, ale chciała bym abyś poszedł ze mną do salonu, bo gdy będę miała pierwszy tatuaż chce abyś był przy mnie .
Chłopak oczywiście się zgodził, leżeliśy na moim łóżku, usłyszeliśmy że ktoś idzie po schodach. Usłyszeliśmy pukanie do pokoju, to był ....
 

 
Chwyciłyśmy się za ręce, dostałyśmy 4 razy TAK !. Zaczęłyśmy skakać po scenie jak szalone, ukłoniłyśmy się.
S:Brawo ! . Zadzwonię do was, i powiem kiedy następny kasting.
Podałyśmy Simonowi numer, i wyszłyśmy . Od razu pobiegłyśmy przytulić się do chłopców. Cieszyli się razem z nami, ale niestety nie mogłyśmy jechać z nimi na ostatni koncert na trasie. Ale narazie, postanowiłyśmy że poczekamy na telefon od Simona . Wracaliśmy już do autokaru, chciałyśmy z Natalią odpocząć. El przez całą drogę fascynowała się że przeszłyśmy. Ta zdrada Louisa, pozwoliła nam się zaprzyjaźnić z El. Oczywiście Lou i El, się pogodzili ale już ze sobą nie chodzą. Są przyjaciółmi. Doszliśmy do autokaru, Liam wypytywał się jak nam poszło. Powiedziałyśmy mu że dostałyśmy 4 razy tak. Ucieszył się, i zaczął nas przytulać jak to Liam. Co nie zadziwiło Patrycja, była. Przywitała się ze mną pogratulowała nam, wzięła swoje rzeczy i wyszła. Louis został, powiedział nam że Pati wyjeżdża do rodziny. Nie widziałam nigdzie Kingi . Może poszła do siebie do domu. Nie wiedziałam, Harry też nie wiedział. No trudno, postanowiliśmy że wieczorem pójdziemy i uczcimy nasze przejście do klubu.
*Wieczorem*
Szykowałyśmy się z Natką i El do klubu.
Ja założyłam to
http://sphotos-f.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/600223_231229390353816_662087919_n.jpg
Nat to
http://sphotos-g.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/66191_203546449787123_1904568934_n.jpg
A Elcia to
http://sphotos-e.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/150873_203986906409744_883411699_n.jpg
(bez czapki)
zrobiłyśmy lekki makijaż i byłyśmy gotowe do wyjścia . Chłopcy narzekali że tak długo musieli czekać. Poszliśmy do jednego z większych klubów w mieście, oczywiście my z Natalią nie mogłyśmy pić alkoholu, więc szalałyśmy na parkiecie. Puścili wolną piosenkę, Ja tańczyłam z Zayn'em, Natalia z Niall'em a Eleanor z Liam'em. A Harry i Lou ? . Tańczyli razem, nie mieli z kim zatańczyć ich dziewczyn nie było więc tańczyli ze sobą . Malik trzymał mnie w pasie, kołysaliśmy się w rytm muzyki. Byłam przytulona do chłopaka. Wszyscy kołysali się w delikatny rytm muzyki, po kilku minutach wszyscy znów szaleli jak zawsze.
My z dziewczynami poszłyśmy usiąść, nie miałyśmy siły, musiałyśmy złapać oddech. Powiedziałam dziewczyną że zaraz do nich przyjdę, wyszłam przed klub, stał tam Malik. Palił papierosy, podeszłam do niego chwyciłam za papierosa upuściłam go na na chodnik. Przydepnęłam i papieros zgasł, schyliłam się po niego i wyrzuciłam do śmietnika. Chłopak dokładnie obserwował każdy mój ruch, podeszłam do niego. Chłopak przycisnął mnie do chodnej ściany i złożył na mych ustach soczystego całusa. Chwycił mnie za rękę i poprowadził z powrotem do klubu, zaciągnął mnie na parkiet i zaczął ze mną tańczyć. Przetańczyliśmy całą noc, ledwo mieliśmy sił w nogach by wrócić do domu, Louis i Harry bili strasznie pijani, więc musieliśmy im pomóc dojść do autokaru. Zayn, Niall i Liam byli w miarę trzeźwi, wypili trochę alkoholu, ale sami mogli iść i rozumieli co my do nich mówiłyśmy. Szliśmy chyba z pół godziny. Gdy nareszcie doszliśmy do autokaru, chłopcy położyli na łóżkach Lou i Hazze. Po czym sami się położyli, nam nie chciało się przebierać więc położyłyśmy się spać w ciuchach .
*Następnego dnia rano*
Obudził mnie dźwięk telefonu, była już 14. Simon dzwonił, szybko wstałam z łóżka i wyszłam do kuchni aby spokojnie z nim porozmawiać .
S:Cześć, Marta tak ? .
J:Tak.
S:Więc, wy będziecie pod moją opieką. Stawcie się dzisiaj wieczorem w domu X-Factor.
Jobrze, będziemy .
Simon podał mi adres, nie chciało już mi się spać więc zrobiłam sobie herbatkę.Natalia wstała chwilę później, powiedziałam jej że Simon dzwonił. Przebrałyśmy się , Ja przebrałam się w to
http://sphotos-b.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/p206x206/578111_205187766289658_1241353568_n.jpg
A Nati w to
http://sphotos-g.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/68904_211857582289343_1477460368_n.jpg
Zaczęłyśmy się pakować, obudziłyśmy tym wszystkich. Powiedziałam Zayn'owi że dzwonił Simon, i że idziemy do domu X-F.
Chłopcy mieli dziś grać ostatni koncert, bo skrócili trasę.
*Wieczorem*
Zayn i Niall postanowili że nas odprowadzą, szłyśmy z naszymi walizkami a chłopcy nas prowadzili żebyśmy się nie zgubiły, nie szliśmy długo. Weszłyśmy do środka, powitał nas .....
 

 
J:Kinga o co chodzi ? .
K:O nic
Jrzecież widzę .
K:Nieważne, idź do Natalii.
J:Nie chcesz gadać to nie.
I poszłam do wszystkich . Zayn nie wiedział że przyszłam, podeszłam do niego po cichu i wskoczyłam mu na barana. Zaczęliśmy się oboje śmiać. Zayn, biegł a ja piszczałam żeby mnie puścił. Prawie się przewróciliśmy, oczywiście Zayn nie chciał mnie puścić i szedł ze mną na baranach aż do naszego busa. Ledwo co wsiedliśmy nasz kierowca ruszył . Siedzliśmy wszyscy razem. Kinga, cały czas, dziwnie patrzyła na Natalię .
J:Natuś, przyniesiesz nam coś do picia . ?.
N:Jasne .
Natalia wstała i wyszła do kuchni. Kinga poszła za nią rzucając krótkie "Pomogę jej"
I obie zniknęły w kuchni, po około 5 minutach usłyszałam dźwięk stłuczonej szklanki. Wstałam z kolan Malika i poszłam do kuchni zobaczyć co się stało. Kinga stała nad klęczącą Natalią która zbierała potłuczone szkło. Uklękłam i pomogłam przyjaciółce pozbierać szkło. Zauważyłam że z nadgarstka leci jej krew. Sięgnęłam po bandaż i opatrzyłam jej rękę . Podałyśmy picie, i gadaliśmy .
H:Marta, Nat, my nigdy nie słyszeliśmy jak śpiewacie, prosze zaśpiewajcie coś dla nas.
J:No nie wiem
N:Nie.
Z&Niroszę dla nas.
Chłopcy zrobili słodkie oczka, nie mogłyśmy im odmówić. I zaśpiewałyśmy kawałek "live while we're young". Chłopcy przez cały czas się na nas patrzyli. Nie wiedziałyśmy co powiedzieć. Chłopcy zaczęli nas oklaskiwać. A my siedziałyśmy i nie wiedziałyśmy o co chodzi.
Z:Czemu nie mówiłyście że tak śpiewacie ? .
Ni:Czemu ? .
N:Tak, jakoś.
Howinnyście śię zgłosić do X-Factor ! . I ja nie żartuje.
Li:Za tydzień są przesłuchania, musicie iść.
N:No nie wiem
Z:Ale ja wiem, Marta, proszę zrób to dla mnie
Spojrzał się na mnie swoim słodkim wzrokiem, a dobrze wiedział że nie potrafiłam mu w tedy odmówić .
Zgodziłam się oczywiście, długo nie musiałam namawiać Nat do tego . Zgodziłyśmy się i postanowiłyśmy że pójdziemy na kasting. Na następny dzień wybrałyśmy piosenkę i zaczęłyśmy ćwiczyć . Chłopcy cały czas podsłuchiwali jak śpiewamy . Spędzałyśmy ze sobą praktycznie całe dnie, ćwiczyłyśmy. Przesłuchania były coraz bliżej. A my byłyśmy coraz bardziej zdenerwowane. Oczywiście nie poddałyśmy się, poszłyśmy na kasting. Poszłyśmy my a z nami Zayn, Niall i Eleanor. Ja byłam ubrana w to
http://sphotos-c.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/481103_211857642289337_911449953_n.jpg
(bez torby)
A Natalia w to
http://sphotos-e.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/p206x206/574457_211857588956009_986431691_n.jpg
W środku było pełno ludzi ćwiczyli ,śpiewali a My ? . My się wygłupialiśmy razem z Malikiem, Horanem i El. W końcu przyszła nasza kolej, weszłyśmy na scenę i przedstawiłyśmy się
S:A panie są w ciąży ? .
My:Tak.
S:A z kim przyjechałyście ? .
J:Z moim chłopakiem Zayn'em, z chłopakiem Natalii Niall'em i z naszą przyjaciółką Eleanor.
S:Czy wy nie chodzicie z naszymi chłopcami z One Direction ? .
N:Tak, chodzimy z nimi .
Sobra, śpiewajcie.
Poleciała muzyka a my zaczęłyśmy śpiewać " Stay "
. Widownia kołysała się w rytm muzyki, zaśpiewałyśmy wszystko, tak jak ćwiczyłyśmy. Teraz był najgorszy moment, zaraz miałyśmy się dowiedzieć czy przejdziemy. Chwyciłyśmy się za ręce, dostałyśmy ......
 

 
W tym momencie znów zadzwonił mój telefon, to była Leigh (Little Mix). Wyszłam do pokoju, i odebrałam połączenie .
L:Siemka, co tam ? .
J:O hejj. A spk. a tam ?.
Lobrze, spotkamy się jutro ?.
J:Chciała bym, ale chłopcy mają koncert. To może przyjdziesz na koncert ? . Jak chcesz możesz wziąć dziewczyny .
L:Okay, spoko.
J:Ok to napisze ci gdzie się spotkamy .
L:Okay, Pa .
Ja.
Rozłączyłam się i wróciłam do Harr'ego do kuchni.
Nie był tam sam, siedział z Kingom . Siedziała na jego kolanach, wtulona w niego. Nie chciałam im przeszkadzać więc poszłam do Malika, Liam'a i El. Nadal oglądali film. Usiadłam pomiędzy El a Malikiem . Siedzieliśmy jedliśmy popcorn i wygłupialiśmy się. Obudziłam się na łóżku obok Malika, musiałam zasnąć na kanapie . Spojrzałam na zegarek w telefonie, była już 130. Wstałam z łóżka i poszłam do kuchni zrobić herbatkę . W kuchni była Natka, przytuliłam ją na powitanie, i powiedziałam że Leigh i dziewczyny idą na koncert.
Zrobiłam sobie i Natalii herbatkę. Usiadłyśmy w kuchni, obie byłyśmy w piżamie. Ale to nic, nie chciało nam się przebierać więc, do koncertu siedziłyśmy w piżamach .
*Przed koncertem*
Chłopcy wyszli wcześniej niż my, musiałyśmy się jezcze przygotować. Ja założyłam to
http://sphotos-e.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/295651_215737495234685_1833692348_n.jpg
(bez torby )
Natka to
http://sphotos-c.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/67949_204222326386202_1724099325_n.jpg
El to
http://sphotos-a.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/64128_217252538416514_1243605104_n.jpg
A Kinia to
http://sphotos-f.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/313775_217953518346416_1558923540_n.jpg
I poszłyśmy na koncert, Natalia szła ze mną pod rękę a Kinia z El. Jak to my (Ja i Natalia) musiałyśmy się wygłupiać po drodze . Kinga cały czas ze złością patrzyła na Natalie, nie wiedziałam o co chodzi. Ale postanowiłam że wieczorem z nią pogadam. Koło areny chłopców stała Leigh i Jesy. Jade nie chciała przyjść. A Perrie, była na randce . Zajęłyśmy nasze miejsca, chłopcy nas dobrze widzieli . Cały czas do nas machali. Bawiłyśmy się świetnie, ale cały czas nie wiedziałam o co chodzi Kindze . Co chwile spoglądała na Natalie, dosłownie przeszywała ją wzrokiem.
*Po koncercie*
Chwyciłam Kingę za rękę chwyciłam i oddaliłam się z nią kawałek .
J:Kinga o co chodzi ? .
K:....
  • awatar Gość: Kiniaa ! Jak ty ładnie o mnie mówisz. Dziękuję, dziękuję, dziękuję! Kooocham <33
  • awatar Gość: Dalejdalejdalejdalejdalej. <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Zdążyłyśmy się przebrać a Harry przyszedł ze swoją koleżanką . Znałam ją z dzieciństwa, to była Kinga. Przypatrywała mi się chwile, później podeszła i uścisnęła mnie .
J:Kinga , Tat tęskniłam .
K:Ja też .
H:TO wy się znacie ? .
J:Jasne.
Zdążyłyśmy trochę pogadać, przedstawiłam Kindze Eleanor, Liam'a i Zayn'a. Usiedliśmy do stołu i zaczęliśmy jeść kolację. Podczas kolacji rozmawialiśmy o wszystkim, najpierw wspominałyśmy z Kingą naze poznanie, dzieciństwo . A później rozmawialiśmy sobie o wszystkim co nam się nawinęło .
J:Zostajesz u nas na noc ? .
K:Chętnie .
Ja już zjadłam kolację więc poszłam przygotować, jakąś piżamę Kindze. Ja sama poszłam już się umyć . Założyłam moją piżamę a wyglądała ona tak :
http://img.szafa.pl/ubrania/0/012703938/1352653277/pizama-myszka-miki.jpgn
Ubrana w piżamke poszłam usiąść do wszystkich, oglądali film. Przysiadłam się do nich.
J:Co oglądacie ? .
Z:Nie wiem , ale fajnie się zaczyna.
Wtuliłam się w Malika i oglądałam film. Wstałam szybko z kanapy i pobiegłam do kuchni, zrobiłam popcorn i przygotowałam dla wszystkich napoje. Podałam wszystko i usiadłam obok Zayn'a. Chłopak lekko musnął moje usta, i przytulił mnie . Dostałam sms-a od Jade . "Marta, prosze zadzwoń jak możesz.".
Nie czekając na nic wstałam z kanapy i wyszłąm do innego pokoju aby spokojnie porozmawiać z Jade .
Wybrałam jej numer i zadzwoniłam do niej .
Jade:Marta, jest u was Harry ? .
J:Jest,
Jade:To dobrze.
J:Coś się stało ? .
Jade:Bo widzisz, my się pokłóciliśmy i wtedy Harry wyszedł i nie zadzwonił ani nic, nie napisał.
J:A wy jezcze jesteście razem ? .
Jade:Nie, Nie wiem
J:Chcesz z nim pogadać ? .
Jade:tak
Poszłam do pokoju po Hazze i dałam mu telefon.
Zostawiłam go samego żeby mógł spokojnie z nią porozmawiać.
Poszłam usiąść i czekałam aż Harry przyjdzie. Chciałam z nim pogadać . Przyszedł po jakoś10 minutach, nie zdążył usiąść, bo chwyciłam go za rękę i wzięłam do kuchni.
J:Harry ? .
H:Wim, namieszałem
J:To ty jesteś z Jade czy nie ? . A co z Kingom ? .
H:Ja nie jestem z Jade . A Kingę znam już od dosyć dawna, ja ją naprawde lubie, znaczy się my nie jesteśmy razem ale Ja ją kocham .
W tym momencie ....
 

 
Zauważyliśmy że Liam i Eleanor siedzą razem i rozmawiają. Dosiedliśmy się z Malikiem do nich. Niall'a i Natalii nie było, byli w Nando's. Lou i Patrycja zniknęli odkąd przyszła Eleanor. Byłam zła na Pati, Liam jest kochany . Ona dobrze wiedziała że łatwo go zranić . Ale trudno, ja nic na to nie poradzę . Myślałam że Ona jest inna, ale cóż myliłam się . Siedzieliśmy razem, śmialiśmy się. Wszystko było dobrze dopóki nie zauważyłam że nie ma Harr'ego. Ciekawe gdzie był, Jade przecież była w trasie. A ostatnio się jezcze pokłócili . Wstałam z kanapy i poszłam zadzwonić do Harr'ego. Usłyszałam tylko pocztę głosową . Poszłam spowrotem do Liam'a, El i Malika.
Eo kogo dzwoniłaś ? .
Jo Hazzy .
Lioco ? .
J:Martwię się o niego, powinien tu siedzieć i oglądać telewizje. Nigdy nie wychodził tak nie mówiąc gdzie idzie.
Erzyszła do niego jakaś dziewczyna, powiedział tylko że przyjdzie z nią wieczorem.
J:Naprawde ? . Nie no to już jest chore .
On zdradza Jade ? .
Liodobno zerwali .
Z:No ładnie .
Siedzieliśmy w milczeniu, Liam i Eleanor wymieniali się spojrzeniami i uśmiechali się do siebie . Dostałam sms'a od Natalii. "Marta, jesteśmy daleko od naszego busa, a niechce nam się wracać. xd Spotkamy się jutro . "
J:Natalia i Niall nie wracają na noc, jutro się spotkamy dopiero .
E: Okay, Marta, moze przygotujemy kolację ? .
J:Okay,
Wstałyśmy i poszłyśmy do kuchni. Chłopcy zostali tam i rozmawiali . Zaczęłyśmy przygotowywać kolację . Przy okazji rozmawiałyśmy i plotkowałyśmy .
Gdy przygotowałyśmy jedzenie, nakryłyśmy do stołu i położyłyśmy jedzenie. Przebrałyśmy się , ja założyłam to :
http://sphotos-e.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/p206x206/578156_127824564065896_2018835041_n.jpg
A El to :
http://sphotos-b.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/540941_124406597741026_1784333425_n.jpg
Zdążyłyśmy się przebrać a Harry przyszedł ze swoją koleżanką . Znałam ją z dzieciństwa, to była ....
 

 
Była tam Eleanor, a obok niej stała Wiktoria. Przeraziłam się, przecież Ona nie żyje, a jednak, stała obok El.
J:Wiktoria, co ty tu robisz ? .
E:Wiktoria, przecież już dawno nie żyje . Marta, Liam powiedział mi o tym no wiesz Lou i Patrycji .
J:El, tak mi przykro,
E:Nic się nie stało, przyszłąm tylko na chwile do Louis'a .
J:Okay.
Przez całą tą rozmowę Wiktoria stała obok Eleanor. Teraz nie wiedziałam już co myśleć .. Wiktoria normalnie mówiła do mnie. Ja też mówiłam do niej, nikt nie słyszał naszych głosów, to było dziwne.
W:Nie idź z Liam'em .
Jlaczego ?.
W:Może się zdarzyć coś czego będziesz żałować .
J:A dokładniej ? .
W:Zayn, to będzie koniec, jeśli tylko pójdziesz .
J:Ale dlaczego ? .
I poprostu znikła . Czy przez to że pójdę z Liam'em ,Zayn ze mną zerwie ? . Nie przejmowałam się tym, weszłam do środka autokaru, Lou i El prowadzili kłótnie . Liam siedział w kuchni usiadłam obok niego. Już zrozumiałam o co chodziło Wiktorii . Siedziałam obok Liam'a i słyszałam jego myśli. Nie mogłam uwierzyć Liam się we mnie zakochał . Kochałam Liam'a ale jako przyjaciela, jest naprawde kochany ale ja kocham Malika. Wstałam chwyciłam Payn'a za rękę i wyszłam na dwór.
J:Liam, Ja nie mogę dzisiaj iść.
Li:Szkoda .
J:Muszę iść na badania.
Skłamałam czułam się podle, ale musiałam. Weszliśmy z powrotem do środka. Chwyciłam Zayn'a za rękę i wyszłam.
Z:Nie idziesz z Liam'em ? .
J:Nie .
Zlaczego .
J:Bo wiesz, tu rano była El i Wiktoria .
Z:Wiki ?. Przecież ona nie żyje.
J:Wiem, ale Ona tu była, rozmawiałam z nią . I Ona mi powiedziała że jak pójdę z Liam'em ty ze mną zerwiesz
Zrzecież to nie prawda . Ja
J:Zayn, poczekaj, bo wiesz ja myślałam że to nieprawda. Ale później poszłam do kuchni, tam siedział Liam , i ja słyszałam jego myśli i
Z:Iii ? .
J:Liam mnie kocha .
Z:Co ?. Chyba żartujesz
J:Nie , mówie poważnie .
Staliśmy pośrodku parku . Zayn trzymał mnie za ręce, przytuliłam chłopaka . Staliśmy wtuleni w siebie przez 5 minut . Staliśmy w milczeniu, znów zaczął padać deszcz. Malik dał mi swoją kurtkę i poszliśmy do naszego busa . Szłam w szpilkach, było mi niewygodnie . Szłam więc powoli. Malik widział że się męczę i wziął mnie na ręce. Gdy dobiegliśmy do busa szybko weszliśmy do środka. Zauważyliśmy że ....
  • awatar Gość: Hej! Czytałam każdy rozdział i twoje opowiadanie jest świetne. Kocham cię, dziewczyno. :)) Zapewne mnie znasz, bo jestem adminką na twojej stronce. :) - Kinga. M :*
  • awatar Mrs. Potatosowa: Daaalej ! <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
J:Zayn, ja nie wiem co powiedzieć
Z:Ja też nie.
J:Sama nie mogłam w to uwierzyć, ale kiedy siedziałam tam w parku, ja słyszałam co ci ludzie myśleli.
Z:Wierze ci, ale to naprawdę dziwne .
J:Wiem, idę spać.
Zobranoc
Jobranoc.
Podeszłam do chłopaka i pocałowałam go. Położyłam się do łóżka, Zayn ciągle siedział w kuchni, palił papierosy. Nie znoszę gdy Malik pali. On dobrze to wiedział .
*rano*
Obudziłam się obok Malika, Natalii, Niall'a i Harr'ego.
J:Co tu się dzieje !!
Ni:Marta, nie krzycz, próbujemy spać .
I wszyscy dalej spali, oprócz mnie . Zaczęłam łaskotać Natalię .
Nrzestań .
J:hahah nie,
Po krótkiej wojnie na łaskotki usiadłyśmy na łóżku . chłopcy spali, postanowiłyśmy że ja zacznę łaskotać Zayn'a, Natalia Niall'a a później skoczymy łaskotać Harr'ego.
Z:hahaha, Marta, przestań . !!
J:hahaha,nie
Ni:Nataliaa !! . hahahahah .
N:hahahha
Ni:z kim ja żyję
N: Zemną
J:I zemną . :3
N:Marta, Na Harolda !!
I skoczyłyśmy na Harr'ego
Hziewczyny, przestańcie . hahaha, naprawdę przestańcie
Jobra, nie męczymy cie. Idę po picie . Chce ktoś ? .
N:Ja chce .
J:Okay
Wstałam z łózka i poszłam do kuchni, szłam na boso, pod stopami czułam chłód. Gdy weszłam do kuchni zobaczyłam Patrycje i Louis'a . Całowali się, nie mogłam uwierzyć w to co widziałam. Stałam w kuchni a oni nawet nie zauważyli że tam jestem
Jrzepraszam, nie przeszkadzam .
P:Marta, to nie tak .
J:A jak ? . Lou, a co z Eleanor ? . Patrycja a Liam ? .
L:Marta wiesz ..
J:Nie Lou nie wiem .
Prosze cię nie mów Liam'owi
J:Ja nie powiem, ty mu to powiesz .
P:Ale ja nie moge go zranić
J:Szkoda ze nie pomyślałaś o tym wcześniej . !
W tym momencie wszedł do kuchni zaspany Liam.
Widział Patrycję w objęciach Louisa. Łzy napłynęły mu do oczu .
Li:Co się tu dzieje ? .
J:Niech ci Patrycja powie .
Liati ? .
P:Liam, ja nie będę cię okłamywać . Ja i Lou się całowaliśmy .
Liam podszedł do Louis;a uderzył go w twarz i wyszedł . Wyszłam za nim , siedział na schodach. Łzy spływały po jego policzkach . Usiadłam obok niego i przytuliłam go .
J:Liam, nie przejmuj się
Li:Marta, ale ja ją kochałem, naprawdę.
J:Liam, wiem, a co ty powiesz na to że byśmy wybrali się na przykład do Galerii ? .
Li:Okay,
Jobra, to ja idę się ogarnąć i idziemy
Likay.
Weszłam do środka, poszłam szybko po jakieś ciuchy, szybko się przebrałam. Byłam już przy wyjściu lecz zatrzymał mnie Zayn .
Z:Gdzie idziesz ? .
J:Z Liam'em .
Z:Gdzie ? . Czemu ? .
Jatrycja i Lou się całowali, a Ja nie mogę patrzeć jak on jest taki smutny .
Z:Aha, okay .
Pocałowałam chłopaka na pożegnanie i wyszłam . Liam'a ni było przed busem. Była tam .....
 

 
J:Zayn ja, ja słysze to co myślą inni .
Z:Marta, jak chcesz to możemy wrócić do szpitala .
J:Uważasz że zwariowałam ? .
Z:Nie ale,
J:Ale co ? .
Puściłam rękę chłopaka i poszłam w przeciwną stronę. Poszłam ? . Nie, Ja biegłam, biegłam ile sił w nogach. Sama nie wiedziałam, gdy dobiegłam do parku usiadłam na ławce, sama zaczęłam myśleć że zwariowałam. Ludzie przechodzili obok mnie, a ja słyszałam co myśleli. Nie wiedziałam co mam zrobić, nikt mi nie uwierzy, a Zayn ? . Nawet nie pobiegł za mną. Siedziałam sama, prawie sama, byli jezcze ludzie którzy w myślach mieli własne problemy. Natalia dzwoniła do mnie ale nie odbierałam, nie było sensu odbierać. Powiedzieli by że coś sobie wymyśliłam. Po jakiś 20 minutach siedzenia na ławce przybiegł Zayn, a jednak, szukał mnie .
Z:Marta, martwiłem się o ciebie.
Jlaczego ? .
Z:Marta, kocham cię, nie uciekaj tak nigdy .
J:Gdybyś naprawdę mnie kochał uwierzył byś mi. Ale ty mi nie wierzysz .
Z:Ja, ja ci wierze .
J:Mówisz tak bo chcesz żeby znów było wszystko dobrze, wiem to .
Z:Tak, masz rację, chce żeby było lepiej. Ale ja naprawdę ci wierze.
J:Nie wiem, wybacz Zayn, muszę się przejść . Przyjdę, nie martw się .
Zobra,
Wstał z ławki i poszedł do domu.
Ja również wstałam i poszłam, szłam przed siebie. Spacerowałam przez park, doszłam do miasta. Przechodziłam obok witryn sklepowych. Byłam cała mokra, deszcz nie miał zamiaru przestać padać. Tusz do rzęs miałam na policzkach. Było już ciemno, zdjęłam buty, szłam na boso trzymając szpilki w ręce . Moje stopy były całe mokre. Nie przejmowałam się tym, szłam powoli. Byłam już nie daleko, ulice były puste a Ja byłam tam sama. Widziałam już nasz autobus, ktoś jezcze siedział . Byłam coraz bliżej, w końcu moja dłoń opadła delikatnie na klamce a palce nacisnęły ją . Weszłam do środka, Zayn siedział przy stole i popijał herbatę . Przeszłam bez słowa, przebrałam się w piżamę i usiadłam na przeciwko Malik'a. Przez chwilę wpatrywałam się w jego słodkie oczka. Byłam zła na niego, ale nie potrafiłam się gniewać na niego. Teraz nie dziwiła mnie reakcja Zayn'a , na to co mu powiedziałam. Przecież sama zrozumiałam że to głupie. Ale przecież Ja naprawde słyszałam co myślą inni. Siedziałam i wsłuchiwałam się w myśli Malika. Próbował coś powiedzieć, ale nie mógł z siebie wydusić słowa. Za każdą nie udaną "próbę " chłopak krytykował i obrażał się w myślach. Nie mogłam dłużej wysłuchiwać jak się obraża. Postanowiłam że to ja pierwsza zacznę , chwyciłam chłopaka za rękę . Ten spojrzał się na mnie .
J:....
 

 
Gdy weszłyśmy do autokaru zobaczyłyśmy Niall'a i Zayn'a, byli ślicznie ubrani, siedzieli przy zastawionym stole. Na stole były postawione świece, Harr'ego, Luo i Liam'a nie było . Usiadłyśmy obok chłopców. Zayn i Niall wstali i wyszli .
J szeptem * Wiesz o co im chodzi ? .
N:Niee.
W tym momencie weszli chłopcy, uklęki przed nami i równocześnie zapytali .
Oni: Wyjdziesz za mnie ? .
My: Tak.
Chłopcy wstali i założyli nam pierścionki . Mój pierścionek wyglądał tak
http://www.apart.pl/files/cbiz_img/img_prod1577_0_o.jpg
A Natalii tak :
http://www.yes.pl/images/file_column/item/photo/34889/special/zloty-pierscionek-z-cyrkonia-zw-z-z04-d00-zeb1062.jpg?1299764978
Usiedliśmy i zjedliśmy kolację . Ja siedziałam na przeciwko Zayn'a a Natalia obok mnie, a Naill na przeciwko Nat.
*Rano*
Obudziłam się wtulona w Malika . Moja dłoń leżała na poduszce, zauważyłam pierścionek i uśmiechnęłam się sama do siebie. Chciałam dalej spać ale ktoś wszedł do autokaru. Byli to Liam, Lou , Harry i Patrycja . Wybiegłam z łóżka i ją przytuliłam .
Jati, nic ci nie jest ? .
P:Nic.
Położyłam rękę na jej ramieniu .
H:Oooo, co ja widzę, co to za pierścionek .
J:A wiesz .
P:Oświadczył ci się ? .
J:Tak, i Niall Naci też .
P:No no no, to ja wam gratuluję .
L:Wy naprawdę .
J:Tak.
Li:Gratuluje .
Jobra, niewiem co wy będziecie robić, ale Ja idę spać.
P:Okay .
I poszłam do łóżka, wskoczyłam obok Zayn'a i zasnęłam. To było dziwne bo spałam i słyszałam wszystko co się działo. Obudziłam się w szpitalu, koło mojego łóżka stała zapłakana Natalia i zapłakany Zayn . W okół mnie było pełno lekarzy, którzy mówili że umrę. Otworzyłam oczy, Natalia mnie przytuliła, a Zayn pocałował.
J:Co się stało ? .
Z:Nie mogliśmy cię obudzić.
Lrzeprowadziliśmy wszystkie badania, dziś wieczorem będzie mogła pani opuścić szpital .
Zayn i Natalia cały czas byli przy mnie, nie długo później przyjechała reszta, Niall, Pati, Luo, Liaś i Harry, Eleanor i Jade.
Próbowali mnie rozśmieszyć, cieszyłam się że byli przy mnie osoby mi najbliższe .
*Wieczorem*
Zayn, mnie odebrał ze szpitala, szliśmy na pieszo trzymając się za ręce . Czułam się dziwnie.
J:Zayn ja....
 

 
N:Wiem że będzie ci przykro ale Patrycja jest w szpitalu .
J:Co się stało ?.
N;Zemdlała .
J:Nic jej nie jest ? .
N:Nie, Liam i Harry tam pojechali. Mamy tu czekać na nich .
J:A nie możemy jechać ? .
N:Nie, musimy czekać . Chcesz coś do picia ? .
J:Jasne.
Usiadłam na kanapie i czekałam na jakiś telefon .
Nroszę .
Jzięki .
N:A właśnie, muszę ci coś powiedzieć .
J:Mów . :3
N:Jestem w ciąży .
J:No no no... gratuluję .
Z:Gratulację Niall .
L:A ty Niall zawsze byłeś taki niewinny , no i proszę .
J:No, dobra. Co dzisiaj robimy ? .
N:Może choć zrobimy sobie wypad na zakupy ? .
J:No dobra .
Z:A ja ? .
Ni:A ja ? .
Nosiedzcie tu .
J:Zróbcie sobie męski wieczór .
Z:Okay, a o której będziecie ? .
J:Coś około 20 .
Na, bawcie się dobrze ,
Nia.
J:wy też.
I wyszłyśmy, wsiadłyśmy do taxi i pojechałyśmy do Galerii . Weszłyśmy do naszych ulubiony sklepów. Miałyśmy już kilka toreb z zakupami . Weszłyśmy też do sklepu z dziecięcymi ubrankami i akcesoriami . Wszystko tam było takie małe, śliczne i uroczę. Niestety zbliżała się 20, musiałyśmy już wracać . Ale i tak zakupy były udane . Wracałyśmy na pieszo, było chłodno, cicho i spokojnie. Gdy weszłyśmy do autokaru zobaczyłyśmy .......
  • awatar Friends♥: I LOVE ONE DIRECTION!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ZAPRASZAMY DO NAS, TO DLA NAS WAŻNE
  • awatar Mrs. Potatosowa: Męski wieczór do 20;00 :3 hahahaha :D Fajnie <3 Dalej ! ;D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Liokłóciłem się z Pati .
J:O co poszło ? .
Li:Nieważne ;_;
J:Jak będziesz chciał o tym pogadać to przyjdź do mnie .
Li:Okay.
Byliśmy już w wyznaczonym mieście, a ja byłam umówiona do lekarza . Chwyciłam za kurtkę i chciałam wyjść ale Zayn mnie zatrzymał.
Z:Gdzie idziesz ? .
Jo lekarza .
Z:Mogę iść z tobą ? .
J:a chcesz ? .
Z:A poco idziesz ? .
J:Na badania usg .
Z:Idę z tobą.
J:To chodź.
I poszliśmy razem, Zayn, przez całą drogę był podekscytowany. Widziałam że zależało mu na dziecku . Doszliśmy wreszcie do lekarza. Poczekałam na swoją kolej i weszłam do środka.
Lroszę się położyć. A Pan chce zostać czy wyjść?.
Z:Ja zostaję.
Lobrze, Ale proszę usiąść.
zobrze.
Położyłam się i czekałam co powie lekarz . Wpatrywałam się w mały ekran, nic tam zabardzo nie widziałam .
L:Ma pani bliźniaki.
J;Naprawdę ? .
L:Tak, chłopca i dziewczynkę . Gratuluje .
Już chciałam wyjść ale Zayn, cały czas wypytywał o to wszystko lekarza. Chwyciłam chłopaka za rękę i pociągnęłam w stronę wyjścia .
Jo widzenia, przepraszam za mojego chłopaka .
L:Nie ma sprawy . Do widzenia
Po wyjściu z gabinetu chwyciłam Malika za rękę i poszliśmy w stronę autokaru . Zayn, bardzo się cieszył że będą bliźniaki .
Z:A jak im damy na imię ? . Musimy kupić im ubranka i mebelki. I trzeba wyremontować pokój .
J:Zayn, wiem że się cieszysz. Ale spokojnie, mamy jezcze czas .
Z:Okay.
J:Ja też się bardzo ciesze że będe miała z tobą dzieci, naprawdę . Wiesz że cię kocham ? .
Z:Wiem, ja też cię kocham .
Zbliżaliśmy się do autokaru, słyszeliśy śmiechy Niall'a, Natalii i Louis'a . Weszliśmy do środka, odrazu usłyszałam pytanie.
N:Gdzie byliście ?.
J:Na badaniach .
Ni:Na jakich ? .
J:Miałam USG.
N:I jak ? .
J:Bliźniaki, chłopiec i dziewczynka .
N:Łoo, gratuluje ci .
Jzięki .
N:A właśnie, chciałam ci coś powidzieć,
J:O co chodzi ? .
N:Wiem że będzie ci przykro ale.....
 

 
P:Tak !
Po czym Pati wskoczyła w obięcia Liam'a. Chłopcy śpiewali jeżcze kikla piosenek, pod koniec konceru Zayn powiedział .
Z:Kochani, mamy dla was złą wiadomość odnośnie koncertów. Niestety, trasa zakończy się szybciej.
Niochwal się im dlaczego, szybciej skończymy trasę. To częściowo twoja zasługa.
Z:Trasa kończy się szybciej gdyż, Marta jest w ciąży. I chce ją wspierać. Ale obiecuje że postaramy się dać jak najwięcej koncertów .
Directioners na wieść o mojej ciąży zaczeły krzyczeć i skakać.
*Po koncercie*
P:Liam, musze wracać do domu,
Li:Niee,
J:Liam, niedługo się spotkacie.
Li:Ale, już wyjeżdżamy z tond .
P:Liam, obiecuje ci że będe dzwonić codziennie.
Li:Marta, nie może jechać z nami ? .
J:Liam chciała bym żeby jechała ale nie ma miejsca.
P:Obiecuje ci że jak tylko będę mogła to przyjade do ciebię.
Li:No okay .
J:To ja zostawiam was samych. pożegnajcie się. Liam za 30 minut jedziemy.
Li:Okay.
Przytuliłam Patrycję i poszłam do chłopców Natalii i Eleanor. Robili sobie zdjęcia z Directioners oraz odpowiadali na ich pytania.
Podeszłam bo kilka Directioners wołało mnie i prosiło zdjęcie.
F:Naprawdę jesteśw ciąży z Zayn'em ? .
J:Tak, naprawde.
H:Nie to nie prawda, ona jest w ciąży ze ścianą .
J:Hhahaha, Harry . Nie wierzcie mu . xd
*Następnego dnia*
Wstaliśy wszyscy jakoś o 10 . Autobus kierował się w strone kolejnego miasta. Mimo że wszyscy już rozmawialiśmy to jezcze leżeliśmy w łóżkach . Nie miałam zamiaru wstawać, leżałam cały czas wtulona w Zayn'a. Zobaczyłam że w drzwiach stoi Pati. Wygramoliłam się z łóżka i pobiegłam ją przytulić .
J:Co ty tu robisz ? .
P:Zostaje w tym mieście na trochę .
J:Liaaam !!!!
Li:Co ? . Patrycja <33
Li:tak tęskniłem
P:Ja też <3
J:TO ja was zostawiam .
Pobiegłam do łóżka. I wskoczyłam szybko obok Zayn'a /
Z:Kto przyszedł .
Jatrycja.
Z:Aaaa, Liam już leciał . '
J:Hahahah, Wiem .
Przeleżeliśmy tak do południa . Około godziny 15 przyszedł Liam. Był smutny .
J:Liam co się stało .
Li:.....
 

 
Był On od Liam'a .
Napisał :
" Musisz mi pomóc "
Zastanawiałam się o co chodzi, więc postanowiłam że rano się tym zajmę, a narazie postanowiłam iść spać.
*Rano*
Wstałam o 9, wszyscy jeżczę spali, prawie wszyscy. Liam siedział w kuchni. Wygramoliłam się z łóżka i poszłam do kuchni .
J:Liam, o co chodzi ? .
Liamiętasz Patrycję ? .
J:No tak.
Li:Teraz uświadomiłem sobię że ja ją kocham .
J:I w tym mam ci pomóc ? .
Li:Tak, Proszę zaproś ją na dzisiejszy koncert .
J:Ehh... No dobra .
Li:Jej dziękuje .
Podszedł i pocałował mnie w policzek .
H:No co ja tu widzę .
J:Harry....
H:No co ? . No przecież nie powiem nikomu, ale powiedzcie co kombinujecie .
J:Liam chce zapytać się Patrycji czy będzie z nim chodziła .
H:No Liam. Gratuluję .
J:A jak tam Jade ? .
H:A pokłóciliśmy się ale już jest dobrze .
J:Okay.
Poszłam się ubrać. Założyłam to
https://encrypted-tbn3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSXQj_tjuVPxEX0Ge_OtFXeqDHGCfbeL7n1iZZI3Z0piWG8ugCY .
Wziełam telefon i zadzwoniłam do Pati .
P:Halo ? .
J:Siemka Pati, słuchaj. Dała byś rade przyjechać dzisiaj na koncert chłopców ? .
P:Siemka, no jasne.
J:Okay, to bądź przed Areną o 20 .
P:Okay .
Jobra to do zobaczenia
PA .
Wróciłam do kuchni .
J:Liam..
Li:Wiedziałem, nie przyjdzie
J:Liam ! . Ona przyjdzie .
Li:Naprawdę ? .
J:Nie . No naprawdę !! .
Liziękuje .
Jobra, dobra. Niema sprawy .
Li:Zayn ma szczęście że cię poznał .
Z:Wiem.
Powiedział i przytulił mnie od tyłu .
J:Cześć .
Powiedziałam i pocałowałam chłopaka. Chłopaki idziemy na próbę .
L:No dobra, Marta . Zadzwoń do El żeby przyjechała dziś na koncert .
J:Okay, okay .
Zobra my idziemy.
J:Okay .
Chłopcy wyszli . Natalia jezczę spała . Postanowiłam że zadzwoni do El.
E:Siemka .
J:Hej El, słuchaj masz zaproszenie na dzisiejszy koncert chłopców .
E:Okay. O której się spotkamy ? .
J:O 20 przed areną . Pasuje ? .
E:No spoko .
J:Okay . Pa . ;*
Ea .
Z Eleanor byłyśmy już umówione . Teraz musiałąm tylko obudzić Natalię.
Przyżądziłam jej śniadanie, i poszłam do Niej .
N:O siemka .
J:Już nie śpisz ? .
N:Nie .
J:Zrobiłam ci śniadanie .
N:O dziękuje .
J:Co będziemy dziś robić .
N:No jak to co, wieczorem idziemy na koncert.
J:No tak, ale co będziemy teraz robić ? .
N:Nie wiem . xd
Siedziałyśmy i oglądałyśmy telewizję, szykowałayśmy się na jutro do wywiadu. I tak nam zleciał dzień .
*Przed Areną*
Równo o 20 zjawiły się Eleanor i Patrycja .
J:Gotowe na koncert ? .
E:Jasne .
N:Tak
P:Oczywiście .
Weszłyśmy wszystkie i zajełyśmy swoje miejsca. O 20:30 chłopcy wyszli na scenę . Zaśpiewali "Kiss You" i śpiewali "Little Things" . Podczas Piosenki, Liam zaprosił Patrycję do siebie na scenę .
Liatrycja, kocham cię. Zostaniesz moją dziewczyną ? .
P:....
  • awatar Mrs. Potatosowa: Świetne :D
  • awatar Regebox.♥: http://r.pinger.pl/www.facebook.com/photo.php?fbid=383650668400825&set=oa.537721992914573&type=1&theater błagam lajk . <3 ~ swietny blogg *.*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
J:Zayn, ja jestem w ciąży .
Z:Naprawdę ?! .
J:Tak, Przepraszam.
Podszedł i przytulił mnie mocno.
Z:Nie masz za co przepraszać.
J:Mam, zniszczyłam ci karierę .
Z:Nie zniszczyłaś . Kocham cię najmocniej na świecie .
J:Ja też cię kocham.
Złączyliśmy się w pocałunku, staliśmy w kuchni. Nie chciałam mówić tego przy wszystkich. Wszyscy siedzieli na kanapie, Harry, Lou, Liam, Niall i Natalia. Weszliśmy razem, trzymając się ze ręce.
H:No i jak tam, zakochańcy.
Nowiedziałaś mu ? .
J:Tak .
Li:O co chodzi ? .
Nowiedz im .
J:Jestem w ciąży .
H:Z Zayn'em ? .
J:Nie ze ściną . !
I wszyscy oprócz Harr'ego śmieli się .
Wtedy Harry wstał podszedł do Zayn'a i powiedział .
H:Tak mi przykro że cię ze ścianą zdradziła .
Poklepał Malika po ramieniu i wyszedł .
Natka i Niall śmieli się najgłośniej .
L:Idę do niego, to jest związane z Jade .
J:Okay.
I zostaliśmy w piątkę. Ja , Zayn, Liam , Niall i Natalia . Siedzieliśy na kanapie wszyscy i gadaliśmy .
Ni:Jakie dasz imię ? .
J:Jeżcze nie wiem . nie myślałam nad tym .
Ni:A powinnaś, myślałaś o imieniu Food ? .
J:hahahahah,nie .
Z:Niall, takie imię możesz dać dziecku jak je będziesz miał z Natalią .
Li:Czuję się pominięty.
J:Nie Liam, chodź mam pomysł .
Poszłam z Liam'em do kuchni .
Chciałam przygotować coś do jedzenia z Liam'em bo wiem że często robił to z Danielle.
Wzieliśmy się za przyźądzanie . Laim maił zrobić sałatkę , a Ja deser Lodowy .
J:Laim, przesuń się . !! haha
Li:Nie, ja tu stroje . !! xd
J:Okay, policzymy się jezcze .
Liobraze . hahahah
Szybko się uwineliśmy. Podaliśmy wszystko, i sami zabraliśmy się do jedzenia .
Niobre Lody.
N:hahahahaha
J:Lody powiadasz .
Ni:No co !
I rzucił w Natalię poduszką .
N:A czemu nie rzucisz też w Martę ? .
Ni:Bo Ona mocno kopie ._. . A poza tym jest w ciąży .
N:
I zaczeli bić się poduszkami .

*Wieczorem*
Leżałam w łóżku wtulona w Malika. Mój telefon się podświetlił, zobaczyłam że dostałam sms'a . Był On od ....
 

 
Przebrałam się w piżamkę i poszłam spać . Usłyszałam jak Niall i Nat rozmawiali o Mnie i o Zayn'ie . Planowali coś, próbowałam usłyszeć o czym gadają ale słyszałam tylko szepty. Postanowiłam się nie przejmować i iść spać, rano gdy się obudziłam nikogo nie było w całym busie było ciemno. Wstałam i zauważyłam że przy stole siedzi Zayn. Podeszłam do niego i złożyłam mu soczystego buziaka .
Z:Cześć
J:Cześć, gdzie wszyscy ? .
Zapytałam i usiadłam naprzeciwko Zayn'a
Z:Nie wiem jak wstałem Niall podszedł i powiedział "Powodzenia "
Siedziałam oparta o Zayn'a, tak mi się nudziło .
J:Zayn, nudzi mi się .
Z:Chodź .
Powiedział i wziął mnie na ręce .....
*Tymczasem u Natali i Niall'a*
N:hahahaha,dobre
Ni:No wiem .
N:To gdzie teraz idziemy ? .
Ni:Chodź .
N:Gdzie ? .
Ni:Nie pytaj tylko chodź.
Niall'erek wziął Natkę na barana i pobiegł do parku. Siedzieliśmy razem w parku na trawie, było uroczo. Wieczorem wróciliśmy do autokaru .
Zayn i Marta Leżeli obok siebie i rozmawiali .
*2 miesiące później*
Chodziłam nerwowo przed autobusem. Bałam się wejść do środka .
N:Co ty robisz ? .
J:Ja , Nic, nie ważne , kurde noo !!
N:O co chodzi .
J:Natalia, ja jestem w ciąży z Zayn'em .
N:Gratuluję , powiedziałaś mu ? .
J:No właśnie nie ! .
N:Chodź powiemy mu .
J:Nie, no dobra ale nie
N:Chodź .
Pociągneła mnie za rękę do autokaru .
N:Zayn, Marta chce ci coś powiedzieć .
J:Zayn, ja jestem w ciąży .
Z:...
 

 
Zerrie, Ona jest wspaniała. Zasłużyła na kogoś. Ale ciesze się że teraz jestem z Martą.
Chłopcy pożegnali się z fanami i zeszli ze sceny .
Poszliśmy do naszego autokaru Hary, Lou i Liam zostali . My z Natalią przebrałyśmy się . Ja założyłam to : http://sphotos-b.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/189348_477292535642431_69694590_n.jpg
A Natalia to : http://sphotos-f.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/150054_496742717030746_1423586427_n.png
Wziełyśmy Zayn'a i Niall'a i poszliśmy na podwójną randkę . Poszliśmy do Nando's . Chciałyśmy spróbować czy tam jedzenie rzeczywiście jest takie dobre jak mówił Niall. Horanek oczywiście się nie mylił . Zjedliśmy wszystko co zamuwlilśmy . Później poszliśmy na spacer, było ciemno cicho i spokojnie . Gwiazdy ślicznie wyglądały na ciemnym niebie . Szliśmy powoli . Szłąm wtulona w Zayna a Natalia wtulona w Niall'a . To było słodkie . Rozmawialiśmy, czasmi była cisza, nikt się nie odezwał . Zrobiło się chłodno i deszcz zaczął padać. Biegliśmy wszyscy do autokaru . Deszcz czuliśmy pod butami, wbiegliśmy wszyscy do autokaru .
Li:herbaty ? .
J:Okay... Dobra .
Usiedliśmy przebraliśmy się i wypiliśmy herbatkę .
J:Niall, od dziś z tobą kocham Nando's
Ni:Mówiłem ! . Wiedziałem że wam zasmakuje .
Jobra niech ci będzie.
N:Nadal jestem głodna
Ni:Ja też . Zayn zrób coś do jedzenia
Z:Czemu ja ? .
N:Bo ty umiesz gotować .
Zobra .
Wstał z kanapy i poszedł do kuchni, postanowiłam że mu pomogę .
J:Co dziś przyrządzisz mistrzu kuchni ? .
Zziś kanapki i sałatkę . Pomożesz mi ? .
J:Tobie zawszę .
I zabrałam się za przygotowanie sałatki .
Po wielkim wysiłku podaliśmy jedzenie Niall'owi i Natalii .
N:Ale dobree
Ni:Kto robił sałatkę ? .
J:Jaa . !! ^^
Niysznaa !!
Jziękuje bardzo, ale nie była by taka pyszna bez mistrza kuchni .
N:Brano Zayn ! .
Zzięki , xd
J:Ey wiecie co, ja już ide spać
Z:Ja też.
N:Ja jezcze trochę zjem
Ni:Ja też.
Przebrałam się w piżamkę i poszłam spać . Usłyszałam jak Niall i Nat rozmawiali o ....
 

 
Jechaliśmy spokojnie dopóki fanki nie zatrzymały naszego autokaru. Stanęły nam na drodze . Chłopcy musieli wyjść i porobić sobie z nimi zdjęcia. Directioners chciały też zdjęcia z nami. Zgodziłyśmy się, po kilkunastu zdjęciach w końcu jechaliśmy dalej. Pierwszy koncert był już dziś wieczorem . Chłopcy wybrali już piosenki, miałyśmy stać przy scenie. Ja będę przy niektórych piosenkach grać na gitarze. Natalia oczywiście musiała się wygadać ze umiem grać. Chłopcy mieli przyszykowane stroje do koncertów, wyglądali cudownie. Liaś miał założyć koszule, Niall swoje czerwone polo, Louis bluzkę w paski, Harry marynarkę a Zayn swoją ulubioną bejsbolówkę, ich stroje były z trasy Up all night, Zayn w swojej bluzie znalazł starą karteczkę
"Udanego koncertu . Kocham cię <3 .Perrie "
Karteczka od Perrie, Zayn po przeczytaniu jej uśmiechnął się sam do siebie . Czasami miałam wrażenie ze on tęskni za nią, ale on zawsze twierdził że nie . A ja mu ufałam .
"Koncert"
Przyszłą pora na koncert, pierwszą piosenką miało być "Kiss You" Miałam zagrać do niej na gitarze, nie byłam pewna. Tyle ludzi na widowni, miałam tremę . Zayn złapał mnie za rękę i pociągnął na scenę. Chwyciłam za gitarę i zaczęłam grać. Nuty same płynęły. W końcu Zayn zaczął

Zayn:
Oh I just wanna take you anywhere that you like
We can go out any day any night
Baby I’ll take you there, take you there
Baby I’ll take you there, yeah

Harry:
Oh tell me, tell me, tell me how to turn your love on
You can get, get anything that you want
Baby just shout it out, shout it out
Baby just shout it out, yeah

Liam:
And if you
You want me too
Let’s make a move

Harry:
Yeah, so tell me girl if every time we

All:
To-o-ouch
You get this kind of ru-u-ush
Baby say yeah, yeah, yeah, yeah
Yeah, yeah, yeah
If you don’t wanna take it slow
And you just wanna take me home
Baby say yeah, yeah, yeah
Yeah, yeah

Harry:
And let me kiss you


Zayn:
Oh baby, baby, don’t you know you got what I need
Looking so good from your head to your feet
Come on, come over here, over here
Come on, come over here, yeah

Niall:
Oh, I just wanna show you off to all of my friends
Making them drool on their chinny-chin chins
Baby be mine tonight, mine tonight
Baby be mine tonight, yeah

Liam:
And if you
You want me too
Let’s make a move

Zayn:
Yeah, so tell me girl if every time we

All:
To-o-ouch
You get this kind of ru-u-ush
Baby say yeah, yeah, yeah, yeah
Yeah, yeah, yeah
If you don’t wanna take it slow
And you just wanna take me home
Baby say yeah, yeah, yeah
Yeah, yeah

Zayn:
And let me kiss you

Liam:
Let me kiss you
Let me kiss you
Let me kiss you
Let me kiss you

All:
Na, na, na, na, na, na, na, na x3

Louis:
Yeah, so tell me girl if every time we

All:
To-o-ouch
You get this kind of ru-u-ush
Baby say yeah, yeah, yeah, yeah
Yeah, yeah, yeah
If you don’t wanna take it slow
And you just wanna take me home
Baby say yeah, yeah, yeah, yeah
Yeah, yeah
Every time we to-o-ouch
You get this kind of ru-u-ush
Baby say yeah, yeah, yeah, yeah
Yeah, yeah
If you don’t wanna take it slow
And you just wanna take me home
Baby say yeah, yeah, yeah, yeah
Yeah, yeah

Harry:
And let me kiss you
Zciągłam gitarę i kierowałam się aby zejść ze sceny, Zayn złapał mnie za rękę i powiedział
Z:Brawa dla Marty, dziękujemy ci że nam zagrałaś.
Directioners krzyczały. Ja dałam Zayn'owi całusa w policzek i zeszłam ze sceny . Stałyśmy z Natalią w pierwszym rzędzie. Śpiewałyśmy wszystko razem z Directioners, najpierw Summer Love, Little Things,Live While We're Young,Rock Me , Heart Attack, C'mon, C'mon, Over Again, What Makes You Beautiful. Przy Little Things wszyscy podnieśli telefony do góry, wyglądało to cudownie. Chłopcy też się dobrze bawili, nadszedł czas na pytania od fanów .
Pierwsze pytanie padło do Harr'ego
"Jaki jest twój Ulubiony milkshake"
H:Mango
Padało wiele pytań do chłopców, kilka było o nas. Aż w końcu padło pytanie o Perrie
"Zayn co myślisz o Perrie ?. "
Z:.....
 

 
Było nam z Natalią smutno bo trasa nie miała jednego ważnego kraju, a mianowicie Polski. Tak, Polska tam się właśnie urodziłyśmy. Wiedziałyśmy ile tam jest Polish Directioner, które dzielnie walczą o koncert w Polsce. Robią wszystko aby chłopcy je zauważyli . Siedziałyśmy tak z Natalią i gadałyśmy o tym, poczułyśmy czyjeś obięcie. To był Zayn i Niall. Usiedli na przeciwko nas.
Z:Czemu jesteście smutne .
J:Odwiedziliście tyle miejsc. A nie odwiedziliście Polski, i nie odwiedzicie .
Ni:Bardzo chcemy tam jechać, ale nie wiemy czy zdążymy .
N:To nie możecie przedłużyć trasy ? .
Z:Nie.
Nie wiedziałam co powiedzieć. W sumie nie miałam co na to odpowiedzieć . Poprostu siedziałam, on coś mówili, ale do mnie to nie trafiało . Umiałyśmy z Natką mówić po Polsku, nikt o tym niewiedział, zawsze mówiłyśmy po Angielsku. Nikt nawet nie wie że urodziłyśmy się w Polsce. Zawsze chciałyśmy tam wrócić, nie na zawsze, na chwile, żeby wspomnieć. Żeby poprostu usiąść w parku, przy stawku, na schodach na klatce. Być tam, może to nie był jakiś super wypaśony kraj, ale z tam tąd są najlepsze wspomnienia. Oni dalej rozmawiali, a ja ? . Ja w tym czasie wspominałam. Gwałtownie wstałam i poszłam do kuferka. Wziełam go ze sobą, miałam tam wszystkie pamiątki z Polski. Były tam moje zdjęcia z dziecieństa, wspólne zdjęcia z Natalią i nie tylko. Pamiątki z podróży po Polsce i wiele innych takich rzeczy. Zaczełam płakać, słyszałam że ktoś biegnie w moją stronę. Był to Harry rzucił się na mnie i zaczął mnie łaskotać.
Hrzestań płakać.
J:Harryy !!! Przestań , już nie płacze .
Widziałam że niepodoba się Zayn'owi że Harry na mnie "Naskoczył" Podeszłam do niego i przytuliłam go . Jechaliśmy spokojnie dopóki .....
 

 

Włącz to . Jak się skończy puść od nowa .
Mam na imię Marta, mam 19 lat. Mieszkam w Londynie razem z moim chłopakiem Zayn'em Malikiem. Byliśmy razem już kilka lat. Dzisiaj była akurat nasza rocznica, szliśmy do parku. Wstałam rano, tak jak zawsze. To miał być zwyczajny dzień, dzień jak codzień . Tak dokładnie, MIAŁ ale nie był. Po wyjściu z łóżka zeszłam do kuchni na śniadanie, Zayna nie było, miał po mnie przyjechać. Jadłam spokojnie śniadanie, nie śpieszyłam się do spotkania, dzisiaj był ważny dzień . Nie tylko z powodu rocznicy . Postanowiłam że pójdę się przygotować. Założyłam beżowe spodenki i białą bluzkę na ramiączkach . Upiełam włosy w koka i zrobiłam lekki makijaż . Byłam już przygotowana, usiadłam w pokoju na kanapie i czekałam na Zayn'a . Leżałam i wpatrywałam się w ściany, niewiedziałam czemu, po 20 minutach przyszedł Zayn .
Z:ślicznie wyglądasz skarbie .
Powiedział i pocałował mnie . Ten pocałunek nie był taki jak zawsze . Był inny, nie był lepszy, byl gorszy .
Z:Coś się stało ?.
J:Zayn, słuchaj ja musze ci coś powiedzieć. Musze jechać dzisiaj do szpitala. Lekarz ma moje wyniki .
Z:Czemu nic mi nie powiedziałaś ? .
Jrzepraszam
Przytuliłam chłopaka, wyszliśmy z domu i pojechaliśmy do szpitala. Nie jechaliśmy długo, drogi były puste jakby wszyscy umarli, było pusto. Szpital nie był daleko, weszliśmy do niego i poszliśmy do gabinetu doktora. Moja dłoń ułożyła się w pięść a kostki palców lekko pukały w drzwi. Usłyszeliśmy tylko krótkie "Proszę". Ręka opadła na klamkę, drzwi się otworzyły i weszliśmy do środka . Usiedliśmy na krzesłach na przeciwko lekarza. Zayn złapał mnie za dłoń i szepnął do ucha "Nie bój się będzie dobrze" . Ale on nie wiedział czy będzie dobrze.
L:Mam dla pani wyniki. Ma pani raka
J:Coo ? .
Z:Jak to , To .. to niemożliwe .
L:Tak wskazują wyniki. Ma pani jezczę dużo czasu aby pożegnać się ze znajomymi .
J:Ile ? .
L:Rok .
J:Rok ? . I pana zdaniem to mi wystarczy ? .
L:Spokojnie, niedługo zadzwonimy do pani . Będzie pani musiała przebywać w szpitalu .
Nie powiedziałam nic wyszłam z gabinetu i usiadłam na korytarzu pod ścianą . Zaczełam płakać, poczułam że ktoś mnie obejmuje . "Nie martw się zawsze będę przy tobie"
J:Zayn, jak mam się nie martwić jak ja umrę ? .
Z:Będe przy tobie zawsze .
Chłopak dotrzymał słowa, całe dnie był ze mną, próbował mnie rozśmieszyć, nie udało mu się. Nie byłam zła na niego, wiedziałam że chce dobrze. Nie miałam mu tego za złe.
*Rok później*
Lekarze biegali koło mojego łóżka, ja wiedziałam że odejdę. Zayn, siedział przymnie, widział że zamykam oczy, zaczął płakać .
J:Zayn, nie będzie mnie przy tobie, nie zobaczysz mojego uśmiechu, nie przytulisz mnie, nie będziesz mógł złapać mnie za rękę, ale będę przy tobie obiecuje . Kocham cię . Po tych słowach zasnęłam, już na zawsze .
  • awatar Mrs. Potatosowa: Świetnie pokazałaś tą piosenkę jako opowiadanie. Lecz mogłaś rozpisać to bardziej... bardziej szczegółowo :) Ogółem świetnie czekam na następny imagin;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Zobaczyłyśmy pijanych chłopców . Siedzieli na kanapie i pili piwo.
J:Zayn !!. Co tu się do cholery dzieje ? . !
Krzyczałam zdenerwowana wszędzie były puste puszki, a chłopcy leżeli na kanapie. Cały dom był brudny.
Z:Kochanie,
Powiedział i podszedł do mnie .
Z:My świętujemy .
J:Co takiego . ? .
Z:Wyjezdzamy w trasę, na 9 miesięcy .
J:Aha, cieszycie się tak że będziecie mieli odnas spokój .
Z:Nie, bo najlepsze jest to że możecie jechać z nami .
N:Ale co z Narta Show ?
J:Zayn, właśnie co z Narta Show ?.
Rozmawiałyśmy z Zayn'em gdyż on był jezczę w miarę trzeźwy .
Z:Wy prowadzicie wywiady. Będziemy w różnych krajach, miastach . Więc tam będziecie mogły przeprowadzić wywiady .
N:No tak .
Z:To jak jedziecie ? .
J:Ja jadę .
N:Ja też.
I wszyscy świętowaliśmy . Trasa zaczynała się za tydzień, musiałyśmy zacząć się pakować. Przygotowania trwały cały tydzień . Lataliśmy wszyscy jak zakręceni. Najwięcej roboty miałyśmy my . Ja i Natalia, ponieważ chłopcy większość czasu chłopacy spędzili na próbach .
*Dzień wyjazdu*
J:Wszyscy wszystko spakowali ? .
W:Tak !
Wsiadliśmy do autokaru . W niekture miejsca jechaliśmy a w nie które lecielśmy . Cieszyłyśmy się że jedziemy z nimi w trasę . Trasa koncertowa wyglądała tak :
Odbędzie się w Europie, Ameryce Północnej i Australii i Oceanii. Między innymi Ukraina, Londyn, Szkocja, Francja, Belgia , Holandia, Niemcy, Dania, Norwegia, Szwecja, Włochy, Hiszpania, Portugalia, USA, Kanada, Australia, Nowa Zelandia.
Pierwszy koncert miał się odbyć w Ukrainie . No więc to tyle na temat trasy jak narazie . W naszym autokarze było bardzo wesoło, siedzieliśmy wszyscy razem. śmialiśmy się, gadaliśmy, Liaś zrobił TC . Było nam z Natalią smutno bo .......
 

 
Jesteś z Niall'em już pół roku,ale doperio teraz lecicie do Polski,by mógł poznać Twoich rodziców.
- A co jeśli mnie nie polubią.? - zmartwiony blonadasek spojrzał w Twoja stronę,Ty wyjelaś słuchawki z uszu i pogładziłał Niall'a dłonią po policzku.
- Oj,Kotek moi rodzice to mili ludzie na pewno Cię polubią.
- Oby..- chłopak lekko się uśmiechnął,a potem pocałował w policzek.
Lecieliscię jeszcze z cztery godziny. To był bardzo długi lot. Na szczęście Ty w połowie drogi zasnełaś tuląc się do swojego chłopaka.Gdy byliście na miejscu,Twoi rodzice i brat już na was czekali.
- To już za chwilę poznasz moich rodziców,nie stresuj się tak.- Widziałaś,że jego dłonie się trzęsą.
- Łatwo Ci mówić...
Wzieliścię walizki i poszliście w stronę gdzie stali Twoi rodzice.
- (T.I)!!!! Jejku jak ja się za Tobą stęskniłam! - Twoja mama podbiegła do Ciebie,mocno przytuliła a potem razem z Nią płakałas,bo także się za nią bardzo stesknilaś.
- Mamo,Tato poznajcie mojego chłopaka,Niall'a. - Po przywitaniu,przedstawiłaś rodzicom Niall'a.
- Miło mi państwa poznać.- Musiałaś rodzicom przetłumaczyć co powiedział Niall,bo nie potrafili zbytnio angielskiego.
Z Twoim bratem było Niall'owi łatwiej się dogadać,bo dobrze wiedziałas,że Twój kochany braciszek poszedł na anglistykę i dobrze sobie radzi.
Po zapoznaniu się Pojechaliscię do domu. Po drodze Niall patrzał przez okno jak w Polsce wszystko wygląda.
- U was to tak skormnie jest,ale to mi się podoba.
- Mi też się tu podoba,Słońce..- uśmiechnełaś się i chwyciłaś Blondaska za rękę.
Po jakiś 15minutach dotraliścię do Twojego rodzinnego domu. Wszystkie wspomnienia wróciły,bo w końcu to tu dorstałaś.
Nawet Twój pokój wyglądał tak jak kiedyś. Rodzice postanowili,że nie będą nic zmieniać,żeby mieć jakąś cząstkę Ciebie nadal przy sobie...
- Ładny pokój.- blondasek rozgladał się po pomieszczeniu.
- Taaa.. Nawet nie wiedziałam,że kiedyś lubiłam takie zespoły jak "Tokio Hotel". Masakra,ja to miałam kiedyś naprawdę dziwny gust. Hehe. No,a ogółem w tym pokoju będziemy spać.
- A to łóżko dla nas za małe nie będzie.?- Niall wskazał palcem na Twoje małe łóżko,w którym spałaś jako nastolatka.
- Jakoś się zmieścimy.- Powiedziałaą,choć wiedziałaą.że w nocy będziesz cierpieć.
Potem się rozpakowaliście,umyliście a później poszliście na spacer. Pokazywałaś Niall'owi miejsca,w których się kiedyś bawiłaś i wgl. Poszliście na polanę,to było miejsce gdzie szłaś za każdym razem gdy było Ci smutno. Usiedliście na ławce. Niall wyjął z kieszeni scyzoryk i wydziargał na ławce : (T.I)+Niall=Szczęśliwie zakochani na zawsze. To było takie słodkie. W brzuchu czułaś motylki,byłaś mega szczęśliwa. Nie mogłaś się pohamować,rzucilaś się na Niall'a i zaczełaś go całować. Przez to spadliscię z ławki prosto na trawę.Blondasek trochę obtarł sobie rękę. Zaczął marudzić,więc poszliścię do domu.
Powiedziałaś mamie co się stało,więc ona przyniosła wodę utleniona i plaster.
- Co to w tej buteleczce.?
- Woda utleniona.
- O co się spytał?- spytała Twoja mama,gdyż nic z tego co powiedział Niall nie zrozumiała.
- Pytał się co masz w tej buteleczce.
- Yhym....
Później przygotowałaś z mama pyszna kolację,same polskie smakolyki. Niall'owi oczywiście smakowała kuchnia polska.
Gdy Siedzieliścię przy stole,tak nagle Niall zerwał się z krzesła,panicznie czegoś szukał w kieszeniach, a potem powiedział,że zaraz wróci... Gdy wrócił powiedział Ci na ucho,abyś wstała...
- (T.I), chciałem zrobić to wcześniej,ale jednak gdy mi powiedziałaś,że przyjeżdżamy do Twoich rodziców postanowiłem poczekać,do tego właśnie dnia. Kocham Cię i chce spędzić z Tobą resztę życia,(T.I) wyjdziesz za mnie.?
Nie wiedziałaś co powiedzieć. Twoja mama się wzruszyła,bo zakapowała,że Twój chłopak właśnie Ci się oświadcza...
- No siostra zgodz się! Na co jeszcze czekasz.?- Twój brat uśmiechał się od ucha do ucha,bo On jako jedyny w pełni zrozumiał co powiedział Horan.
- Kochanie,jakie to słodkie. Też Cię kocham.. Bardzo kocham.. I tak wyjde za Ciebie. - Zaczełas płakać. Niall założył Ci pierścionek zareczynowy na palec i mocno przytulił,a potem pocałował.

Później wszyscy razem omawialiś cię sprawy ślubu. Twój brat wszystko tłumaczył rodzicom,co mówi Niall,a Ty Niall'owi tlumaczylaś co mówią Twoi rodzice. W taki sposób wszyscy się jakoś dogadali.
Po wszystkim poszliś cię spać,bo byliście bardzo zmęczeni. I tak jak przewidywał Niall łóżko było dla was dwóch za małe,ale nic sobie z tego nie zrobilis cię,bo Blondynek mocno Cię obejmował i szeptał Ci na ucho jak jest z Tb szczęśliwy,póki nie zasneliście...
Nagle usłyszałaś
One way or another I’m gonna find ya
I’m gonna getcha getcha getcha getcha
One way or another I’m gonna win ya
I’m gonna getcha getcha getcha getcha
Tak, usłyszałaś One Way or Another One Direction . To był twój telefon, okropny telefon. Było wspaniale, ale to był tylko sen . Niestety
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Zauważyłam że w tle był Harry i Jade, przytulali się. Myślałam że to tylko przyjacielskie przytulanie, oni przecież od dawna się przyjaźnili. Nie miałam nic przeciwko. Myślałam że to tylko przyjaźń dopóki nie zauważyłam że oni się całują . Z jednej strony cieszyłam się że Harry ma dziewczynę, ale bałam się że po raz kolejny ktoś go skrzywdzi . Jade była miła i urocza, ale postanowiłam że nie będę wtrącać się w sprawy Harrego. Postanowiliśmy z Zaynem że obejrzymy jakąś komedie . Malik poszukał coś fajnego i oglądaliśmy . To był jeden z lepszych filmów.
*Rano*
Byłam dzisiaj umówiona na wywiad, Natalia też . Miała przyjść do mnie . Wstałam z łóżka i poszłam do kuchni na śniadanko. Uszykowałam sobie kanapki z dżemem . Poszłam na górę się przebrać . Założyłam to sphotos-a.ak.fbcdn.net/(…)19325_498750926843483_195…

. I czekałam na Natalię, po jakiś 15 minutach przyszła , była obrana w to sphotos-c.ak.fbcdn.net/(…)263243_497734980278411_16…
N:Siemka, to jak idziemy ? .
J:Siemkaa . No jasne .
Zamknełam drzwi i poszłam z Natalią na wywiad . Wywiad miał się odbyć niedaleko studia Narta Show . Szłyśmy powoli, miałyśmy sporo czasu , gadałyśmy śmiałyśmy się, jak zawsze .
*Podczas wywiadu *
R:Jak się zaczęła wasza przyjaźń ?
Jodczas szkolnej wycieczki .
N:Tak, to była wycieczka , chodziłyśmy razem po Krupówkach . Robiłyśmy zakupy, Marta pod koniec zakupów panikowała że zgubiła telefon . Marta opowiesz nam co się z nim stało ? .
J:Miałam go w plecaku .__.
R:Naprawde ? . hahaha, nie mogę z was .
R:A jak zrodził się pomysł do Narta Show, oczywiście, jestem waszą wielką fanką.
N:TO było jakoś w 6 klasie w podstawówce .
J:Tak, pamiętam że zawsze miałyśmy jak by to określić dość wybujałą wyobraźnie, najpierw to były zwykłe plany, marzenia.A teraz ? To jest rzeczywistość .'
R:Cieszycie się że tak się ułożyło, że jesteście tu i teraz, jesteście jednymi z najpopularniejszych osób w Londynie . Noi macie cudownych chłopaków.
J:Ja jestem bardzo zadowolona że tak jest, mi się bardzo podoba i nie zamieniła bym tego na nic innego .
N:Ja także nie zamieniłam bym tego, chłopacy są naprawdę kochani. A to że udało nam się spełnić nasze marzenia to jest naprawdę cudowne .
*Po wywiadzie w domu*
Stałyśmy z Natalią pod drzwiami bo szukałam kluczy. Weszłyśmy do domu dobiegała stamtąd głośna muzyka. Zobaczyłyśmy..........
  • awatar Mrs. Potatosowa: yugdsdksfdbkjf dalej ! I to zdjęcie Jade i Hazzy *-*
  • awatar Nelcia maluje :): super, zapraszam do mnie! myślę, że spodobają Ci się moje ręcznie malowane torby ; ) miło mi będzie, jeśli dodasz mnie do obserwowanych
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dobiegłyśmy w końcu na miejsce, okazało się że chłopcy przyjechali na spotkanie z Little Mix. Mieli nagrać wspólny kawałek na nową płytę LM.
J:Idę tam
N:Nie możesz
Jlaczego niby ? .
Nowiedzą się że ich śledziłyśmy, pomyślą sobie że im nie ufamy .
J:Masz rację . Może choćmy do domu.
N:No dobra, choć szybko przygotujemy im niespodziankę .
J:No dobra .
Poszłyśmy spokojnie do domu . Po drodze spotkałyśmy kilka dziewczyn które prosiły o zdjęcia . Oczywiście nie potrafiłyśmy odmówić .
*W domu*
Zaczęłyśmy biegać po kuchni jak szalone. Oczywiście jak to my nas wpuścić do kuchni to jak wypuścić małpy z klatki . Fakt przygotowałyśmy fajny obiad, słodki i romantyczny. Ale niestety byłyśmy całe w mące . Obiad wglądał cudnie, wszystko było już gotowe , postanowiłyśmy się umyć i przebrać. Niestety nie zdążyłyśmy nawet wejść na górę bo chłopacy przyszli .
Z&Ni:Co tu się stało ? .
Ni:Mmmmm ale ładnie pachnie
J&N:Tadaam !!! Obiadek gotowy .
Z:Co wy macie na sobie ? .
J:Nic..
Zrzecież widzę .
J:No wiesz, taka tam mąka .
Ni:Czemu jesteście całe w mące
N:Robiłyśmy obiad no i wiesz ..
Ni:Już rozumiem ale obiad i tak wygląda smakowicie
Z:Niall, dla ciebie wszystko wygląda smakowicie ...
Ni:No wiem ^^
Wszyscy usiedliśmy do obiadu i zjedliśmy go ze smakiem . Trzeba przyznać że był naprawdę dobry. Postanowiliśmy że pójdziemy na kręgle. Niestety ja nie umiałam grać, ale Malik umiał i mnie nauczył . Oczywiście Nat i Niall robili nam zdjęcia i wstawili na Facebooka. Zobaczyliśmy wieczorem mnóstwo pozytywnych komentarzy, ale też kilka negatywnych. Pisali np. "ślicznie razem wyglądacie ", "Słodziaki " Ale były też komentarze "Jesteś za brzydka dla Zayna" , "Perrie jest ładniejsza i fajniejsza " . Czytałam te komentarze jak byłam w domu, oczywiście miałam Zayn'a który mnie pocieszał . Włączyłam telewizor leciał filmik 1D z dzisiaj . Zauważyłam że w tle .....
 

 
Usiedliśmy na ręczniku i wygrzewaliśmy się na słońcu . W pewnej chwili zobaczyliśmy że ktoś idzie w naszym kierunku. To była Perrie, Leigh-Anne,Jade i Jesy. Myślałam że gorzej już być nie morze. Tego jezcze brakowało że usiadły niedaleko nas.
J:Kurr, jezcze ich tu brakowało
Z:Chodź,
Malik powiedział i wstał .
J:Gdzie ? .
Z:Zobaczysz
Nie miałam zamiaru mu się sprzeciwiać więc wstałam i poszłam za chłopakiem.
Staliśmy na brzegu morza chłopak podniósł mnie i wbiegł do morza
J:Zayn !! Co ty robisz, puszczaj
krzyczałam śmiejąc się.
Zany wrzucił mnie do morza .
J:Zayn, jestem cała mokraa !!
Z:Wiem, o to mi chodziło .
Po tych słowach ochlapałam chłpaka
Z:Za co to ? .
J:Za wrzucenie mnie do wody
I tak w kółko opryskiwaliśmy się wodą . Niedługo do naszej zabawy dołączyła Natalia , a zaraz potem Niall. To byłą niezła zabawa, postanowiłyśmy z Natalią że wyjdziemy z wody , było już chłodno. Wyszłyśmy na brzeg, Harr'ego nie było, musiał jechać już do domu . Usiadłam na kocu obok Liam'a a obok mnie Natalia. Louis i Eleanor siedzieli w barze. Oczywiście wiedziałam że ktoś będzie musiał zepsuć ten dzień , to byłą Perrie. Nie obyło by się bez jej przyjścia.
P:I jak tam zabawa z Zayn'em ? .
Jobrze, a co zazdrosna ? .
P:Nie, czekam na mojego chłopaka
J:Aaa, fajnie masz . Przyszłaś poszpanować? .
P:Nie, przyszłam cię ostrzec.
J:Niby przed czym ?
P:żebyś wiedziała że on jest zajęty, chyba że znowu chcesz mi ukraść chłopaka .
Jerrie, ogarnij się ! Nie rozumiesz że ja ci nie ukradłam chłopaka !
P:Taa, dalej tak sobie wmawiaj
N:Marta, usiądź to nie ma sensu .
J:Trudno, Perrie, chętnie poznam twojego chłopaka .
Pobrze !
J:Świetnie !
Usiadłam na kocyku i rozmawiałam z Natalią, Liam postanowił pojechać z Lou i El do domu. Zayn i Niall dołączyli do nas, na kocyk i siedzieliśmy wszyscy razem .
*1 godzina później*
Jede:Marta, przepraszam za Perrie, ona skłamała z tym chłopakiem, ona poprostu jest zazdrosna .
J:Jest zazdrosna że jestem z Zayn'em ? .
Jesy:Tak, i naprawde przepraszamy .
J:Niema sprawy . Chcecie się dosiąść ?
Leigh:Nie dzięki, musimy wracać, ale możemy się kiedyś spotkać
J:Natalia co ty na to ? .
N:Chętnie
Z:Wy naprawde chcecie się z nim spotkać ?.
J:Jane, czemu nie ? .
N:On są spoko .
Ni:Jak chcecie.
Z:Idziemy na lody ? .
I w tej chwili ja i Natalia wybuchłyśmy śmiechem , Zayn i Niall popatrzyli na siebie dziwnie, szepneli sobie coś na ucho i w jednej chwili ja i Natalia byłyśmy w powietrzu. Zayn trzymał mnie ja Niall Natalię .
*Następnego Dnia *
Obudziliśmy się u Zayn'a w domu , Ja, Zayn , Natalia i Niall. Była godzina 90, Zayn spojrzeli na zegarek, szybko się ubrali i wybiegli .Nie zastanawiając się ubrałyśmy się i pobiegłyśmy za nimi. Miałyśmy pecha bo chłopcy wzielii samochód. Musiałyśmy biec za nimi, dobrze że byłyśmy wmiare wysportowane . Dobiegłyśmy w końcu na miejsce, okazało się że chłopcy przyjechali na ...
 

 
Zobaczyłam w telefonie wiadomość, był ona od Wiktorii napisała "Żegnaj Marta, nie zobaczysz już mnie, chciałam być z Louis'em ale on naprawdę kocha Eleanor, żegnaj, buziaki "
Nie wiedziałam o co chodzi więc Zadzwoniłam do Natalii
Jostałaś sms'a od Wiki ? .
N:Tak, ale nw czemu tam jest podany jakiś adres
J:Natalia, wyślij mi go, i biegnij tam, zaraz tam będe
N:Okay, ale czemu
Jóźniej ci to wszystko wyjaśnię.
Wziełam Zayn'a ze sobą biegliśmy ile sił w nogach pod wskazany adres . Gdy dotarliśmy na miejsce była już tam karetka, i Natalia i Niall.
J:Co się stało
Natalia nic nie mówiła tylko podała mi karteczkę
"Do Natalii, Marty
Ciesze się ze ostatnie chwile spędziłam z wami, przynajmniej wy jesteście szczęśliwe . Powodzenia z Zayn'em i Niall'em "
Karetka zabrała Wiktorię, lekarz powiedział że już umarła, to już koniec. Pojechałyśmy do domu, przez kilka dni w domu panowała cisza, lecz później wszystko zaczeło wracać do normy . Po kilku dniach spotkaliśmy się razem. Już prawie zapomnieliśmy o śmierci Wiktorii,żeby się odstresować postanowiliśmy pojechać na plażę. Pojechaliśmy wszyscy Ja, Zayn , Natalia , Niall , Lou, El, Harry, Liam.
*na plaży*
Usiedliśmy na ręczniku i wygrzewaliśmy się na słońcu . W pewnej chwili zobaczyliśmy ...
 

 
Gdy tam weszłam zobaczyłam wszędzie płatki róż a na środku ogrodu siedział Zayn, siedziała na kocyku na którym była kolacja. Zayn gdy mnie zobaczył wstał podszedł do mnie i namiętnie pocałował.
J:Zayn, nie musiałeś .
Z:Musiałem, słyszałem o twojej kłótni z Perrie, iii..
J:Zayn, nie mówmy o tym . Proszę, nie psuj tego wieczoru.
Zobrze, przepraszam.
J:Niemasz za co przepraszać
Podeszłam do chłopaka i pocałowałam go .
Zrzygotowałem dla ciebie kolację
J:Jak miło .
Usiedliśmy i zjedliśmy kolację , musiałam przyznać że Zayn dobrze gotuje, może nawet lepiej niż ja .
Zjedliśmy już kolację położyliśmy się i rozmawialiśmy, miałam ochote żeby popływać w basenie, więc pobiegłam na górę przybrać się w strój kąpielowy .
Gdy byłam w pokoju zobaczyłam 4 nieodebrane połączenia . Zobaczyłam że to była Wiktoria, była ona moją koleżanką ze szkoły podstawowej .
Postanowiłam że zadzwonię wieczorem. Przebrałam się w struj kąpielowy i zeszłam na dół. Zdziwiło mnie to że w basenie pływał Zayn. Przecież on nie umie pływać .
J:Zayn, ty umiesz pływać ? .
Z:No oczywiście że tak
J:Ale, alee..
Z:Tak wim, kiedyś powiedziałem że nie umiem pływać, ale później się nauczyłem
Nic nie odpowiedziałam tylko wskoczyłam do basenu . Zanurkowałam razem z Zayn'em , pocałowałam go pod wodą to wyglądało mniej więcej tak http://www.img.likely.pl/photo/large/20120615/pocalunek-pod-woda-likely-pl-14318b1f.jpeg
*Następnego dnia*
Przypomniało mi się że muszę zadzwonić do Wiktorii. Chwyciłam telefon w dłoń i zadzwoniłam.
W:Cześć
J:Siemkaa
W:jestem w Londynie spotkamy się
J:Jasne , przyjdź do mnie
Podałam jej adres i przygotowałam się do przyjścia Wiki. Po 15 minutach Wiktoria przyszła, drzwi otworzył jej Zayn,
W:Cześć, ja do Marty
Z:Wiktoria tak ? . Wejdź
Zeszłam na dół i widziałam że Wiktoria z podziwem ogląda dom.
J:Cześć, chodź idziesz ze mną .
W:Gdzie ? .
J:Umówiłam się dzisiaj z Lou
W:Okay .
J:I z Eleanor
W:Aha,
* W domu Louis'a*
J:Cześć El, Cześć Lou, to jest Wiktoria
E:Cześć, Eleanor
L:Louis
W:Wiktoria
Usiedliśmy na kanapie i gadaliśmy, i tak było przez cały tydzień. Przez cały tydzień spotykaliśmy się Ja, Wiki, El, Lou i czasami przychodziła Natalia.
*Następnego dnia rano *
Zobaczyłam w telefonie wiadomość, był ona od Wiktorii napisała....
 

 
Z daleka dostrzegłam że na ławce siedzi Liaś i ktoś jezcze. Nie była to Danielle, była to Perrie. Podeszłyśmy bliżej i zauważyłyśmy że oni się całują. Nie mogłam uwierzyć że Liam zdradza Danielle. Podeszłyśmy bliżej.
J:Liam, co ty robisz. ? .
Li:nic nie robie .
Zauważyłam że Liam jest pijany, pozwoliłam chłopakowi spokojnie przemyśleć całą sprawe, natomiast zaczełam krzyczeć na Perrie.
J:CO ty robisz, ty jesteś nienormalna ? .
P:To ty jesteś nienormalna, najpierw zarywasz do mojego chłopaka, a teraz robisz mi aferę w parku .
Jo pierwsze, wy już zerwaliście, po drugie to Zayn zarywał do mnie, a po trzecie to ja ci robie aferę ? . Ty się ogarnij on ma dziewczyne !!
W tym momencie Liam wstał i powiedział
Li:Ja już nie mam dziewczyny, Danielle ona.. ona.. no ona nie żyje .
J:Jak to, Dan nie żyje ? .
Li:No nie !! . Jechała na próbę i i ona miała wypadek, zginęła. Zostałem sam !
N:Liam, przecież masz mnie, Pati , Martę , chłopców, a przede wszystkim Directioners .
Pziewczyny, musimy go zaprowadzić do domu.
J:Tak, masz rację.
N:Chodźcie idziemy
J:Idżcię zaraz was dogonię.
Dziewczyny i Liam poszli . Zostałam tam z Perrie.
J:Ty jesteś chora psychicznie, jego dziewczyna zgineła w wypadku a ty się z nim beszczelnie całujesz .
P:A co zazdrosna jesteś ? . Porzucisz Zayn'a i teraz pójdziesz do Liam'a . A wg to on chciał żebym go pocałowała.
J:hahha zabawna jesteś , ja nie ty że zmieniam co chwile chłopaka. a w ogóle Liam cię nie lubi, może i jest lekko pijany, ale on całym sercem kochał Dan i nadal ją kochał . A z chłopców nikt cię nie lubił, udawali tylko żeby nie urazić Zayn'a
Po tych słowach Perrie uderzyła mnie w twarz.
J:Co prawda boli, nie umiesz tego znieść ? .
P:Wiesz co , nie mam ochoty z tobą gadać. Nara.
J:Oczywiście najłatwiej odejść.
Krzyknęłam do Perrie i poszła w stronę domu Liam'a
. Na twarzy miałam ślad po ręce Pezz. Bolało, ale byłam z siebie zadowolona że postawiłam się jej .
*W domu Liam*
Weszłam do środka, zauważyłąm że Natalii nie było, przy Liam'ie siedziała Patrycja.
J:Gdzie Nat ?
P:Musiała iść . Niall źle się czuł .
J:Mam do ciebie prośbę, zostaniesz tu z nim, martwię się o niego .
P:Jasne, zostanę .
Jobra kochana lece do domu, po drodze wejde do Natalii zobaczyć czy jest u nich jezcze Zayn.
Postanowiłam że wsiądę do taxówki, będzie szybciej. Jechała przez jakieś 20 minut. Wysiadłam podziękowałam i zapłaciłam kierowcy i zadzwoniłam do drzwi. Drzwi otworzył mi Niall, był tylko w bokserkach . Zawstydzona szybko spytałam czy jest Zayn
Ni:Niema go, wyszedł z jakąś godzinę temu .
J:Aha, dzięki . Nie przeszkadzam już wam .
odeszłam od drzwi i zaczełam się śmiać. Zboczone myśli przeszły mi przez głowę. Szybko się opanowałam i poszłam do domu . Szłam spokojnie, włożyłam słuchawki i puściłam Kiss You .
*W domu *
Gdy weszłam do domu zobaczyłam płatki róż, obok nich leżała kartka "Podążaj za płatkami"
Odłożyłam kartkę na stoliczek i szłam za płatkami róż. Platki prowadziły na Ogród. Gdy tam weszłam zobaczyłam ....
  • awatar Mrs. Potatosowa: *-* J : Co zobaczył mów szybko ! Ty : Tajemnica... nie no sama nie wiem :D Swietne jest ! :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›