• Wpisów: 56
  • Średnio co: 30 dni
  • Ostatni wpis: 4 lata temu, 18:31
  • Licznik odwiedzin: 2 571 / 1767 dni
 
baad
 
J:Zayn, ja nie wiem co powiedzieć
Z:Ja też nie.
J:Sama nie mogłam w to uwierzyć, ale kiedy siedziałam tam w parku, ja słyszałam co ci ludzie myśleli.
Z:Wierze ci, ale to naprawdę dziwne .
J:Wiem, idę  spać.
Z:Dobranoc
J:Dobranoc.
Podeszłam do chłopaka i pocałowałam go. Położyłam się do łóżka, Zayn ciągle siedział w kuchni, palił papierosy. Nie znoszę gdy Malik pali. On dobrze to wiedział .
*rano*
Obudziłam się obok Malika, Natalii, Niall'a i Harr'ego.
J:Co tu się dzieje !!
Ni:Marta, nie krzycz, próbujemy spać .
I wszyscy dalej spali, oprócz mnie . Zaczęłam łaskotać Natalię .
N:Przestań .
J:hahah nie,
Po krótkiej wojnie na łaskotki usiadłyśmy na łóżku . chłopcy spali, postanowiłyśmy że ja zacznę łaskotać Zayn'a, Natalia Niall'a a później skoczymy łaskotać Harr'ego.
Z:hahaha, Marta, przestań . !!
J:hahaha,nie
Ni:Nataliaa !! . hahahahah  .
N:hahahha
Ni:z kim ja żyję
N: Zemną
J:I zemną . :3
N:Marta, Na Harolda !!
I skoczyłyśmy na Harr'ego
H:Dziewczyny, przestańcie . hahaha, naprawdę przestańcie
J:Dobra, nie męczymy cie. Idę  po picie . Chce ktoś ? .
N:Ja chce .
J:Okay
Wstałam z łózka i poszłam do kuchni, szłam na boso, pod stopami czułam chłód. Gdy weszłam do kuchni zobaczyłam Patrycje i Louis'a . Całowali się, nie mogłam uwierzyć w to co widziałam. Stałam w kuchni a oni nawet nie zauważyli że tam jestem
J:Przepraszam, nie przeszkadzam .
P:Marta, to nie tak .
J:A jak ? . Lou, a co z Eleanor ? . Patrycja a Liam  ? .
L:Marta wiesz ..
J:Nie Lou nie wiem .
P:Prosze cię nie mów Liam'owi
J:Ja nie powiem, ty mu to powiesz .
P:Ale ja nie moge go zranić
J:Szkoda ze nie pomyślałaś o tym wcześniej . !
W tym momencie wszedł do kuchni zaspany Liam.
Widział Patrycję w objęciach Louisa. Łzy napłynęły mu do oczu .
Li:Co się tu dzieje  ? .
J:Niech ci Patrycja powie .
Li:Pati ? .
P:Liam, ja nie będę cię okłamywać . Ja i Lou się całowaliśmy .
Liam podszedł do Louis;a uderzył go w twarz i wyszedł . Wyszłam za nim ,  siedział na schodach. Łzy spływały po jego policzkach . Usiadłam obok niego i przytuliłam go .
J:Liam, nie przejmuj się
Li:Marta, ale ja ją kochałem, naprawdę.
J:Liam, wiem, a co ty powiesz na to że byśmy wybrali się na przykład do Galerii ?  .
Li:Okay,
J:Dobra, to ja idę się ogarnąć i idziemy
Li:okay.
Weszłam do środka, poszłam szybko po jakieś ciuchy, szybko się przebrałam. Byłam już przy wyjściu lecz zatrzymał mnie Zayn .
Z:Gdzie idziesz ? .
J:Z Liam'em .
Z:Gdzie ? . Czemu  ? .
J:Patrycja i Lou się całowali, a Ja nie mogę patrzeć jak on jest taki smutny .
Z:Aha, okay .
Pocałowałam chłopaka na pożegnanie i wyszłam . Liam'a ni było przed busem. Była tam .....

Nie możesz dodać komentarza.